Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński już kiedyś mówił, że „gotówka pełni rolę, której nic nie może zastąpić w sytuacji ataku cybernetycznego”. Fizyczne pieniądze mogą okazać się jedynym środkiem płatniczym, gdy bankowe systemy płatności przestaną działać.

Podobne ostrzeżenia płyną z innych krajów europejskich. Holandia, Austria czy Finlandia zalecają, by w każdym gospodarstwie domowym znajdowała się gotówka wystarczająca na podstawowe wydatki przez minimum 72 godziny.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dlaczego Polacy zaczynają trzymać pieniądze w domu?

Ile gotówki powinno się mieć na wszelki wypadek?

Jakie są zalecenia Europejskiego Banku Centralnego dotyczące gotówki?

Co na temat gotówki mówi prezes Narodowego Banku Polskiego?

Gotówka ratunkiem na blackout i cyberataki

Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że rekomendacje dotyczące trzymania gotówki w domu nie są przesadzone. Choć polskie banki nie wydają oficjalnych zaleceń dotyczących trzymania gotówki w domu, głosy ekspertów są jednoznaczne. Polska znajduje się dziś na froncie geopolitycznych napięć, a gotówka pozostaje jedyną alternatywą w przypadku paraliżu elektronicznych systemów płatności.

Coraz więcej Polaków trzyma pieniądze w domu

Trend powrotu do gotówki jest już widoczny nad Wisłą. Jak zauważa „Puls Biznesu”, pandemia oraz wojna w Ukrainie sprawiły, że coraz więcej Polaków decyduje się przechowywać pieniądze w domu — na wszelki wypadek. Gotówka daje poczucie bezpieczeństwa, a w sytuacjach kryzysowych staje się niezawodnym środkiem płatniczym.

Jaką kwotę warto mieć pod ręką? Ekspert ds. survivalu, ppłk Dariusz Paździoch, w rozmowie z „Faktem” radzi, by przygotować równowartość miesięcznych wydatków. To suma, która pozwoli przetrwać pierwsze dni ewentualnego kryzysu.

Zobacz także: