Artystyczna para jest małżeństwem od 2003 r. Wcześniej gwiazdor sceny i ekranu próbował budować szczęście u boku Moniki Dzienisiewicz, potem składał przysięgę Zuzannie Łapickiej.

Kiedy Zuzia umarła, Maja [Komorowska] zatelefonowała do nas o ósmej rano. Myślałam, że dzwoni z kondolencjami, a ona mówi: »Krysiu, wiem, że ci ciężko, ale teraz możecie już wziąć ślub kościelny. I polecam się na świadka«

— wspomina Krystyna Demska-Olbrychska na łamach kobiecego magazynu.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Kiedy Daniel Olbrychski i Krystyna Demska wzięli ślub?

Jakie były wcześniejsze związki Daniela Olbrychskiego?

Co mówiła Maja Komorowska po śmierci Zuzanny Łapickiej?

Dlaczego Krystyna Demska-Olbrychska nie chce ujawniać szczegółów prywatności?

— Obudziłam Daniela: „Maja zwariowała”. A on na to: „Nie, ona tak mówi z miłości. Dla niej ważne jest, żebyśmy nie żyli w grzechu”. Ślub cywilny mieliśmy dawno, po cichu — kontynuuje.

Z rozmowy dowiadujemy się też, że między nim a Krystyną „tak naprawdę zaczęło się od… dobrego seksu”. A ona mu wtóruje: „To była namiętność — taka, że nie mogliśmy bez siebie wytrzymać. Mieliśmy różne życia, w innych miastach, ale ciągle szukaliśmy okazji, żeby się spotkać. A potem to już poszło — od namiętności do miłości i przyjaźni”.

Menadżerka nie chce jednak wchodzić w szczegóły jako zatwardziała przeciwniczka obnażania prywatności. Jej zdaniem ludzie za dużo pokazują światu, zwłaszcza tego, co „dawniej zostawało w czterech ścianach”.

Uważam, że są w życiu sfery, które warto zostawić skryte, tylko dla siebie. Nie ze wstydu, raczej z potrzeby posiadania intymnych sekretów, tajemnic tylko dla dwojga. Intymne sekrety bywają fascynujące

— kwituje.