Aktualny sezon w wykonaniu Roberta Lewandowskiego jest słabszy niż poprzedni, jednak Polak wciąż prezentuje solidny poziom. W ostatnim meczu z Villarreal CF (4:1) strzelił gola i potwierdził, że nadal potrafi być skuteczny.

Co ciekawe, 37-latek nie wyszedł w pierwszym składzie, a na boisku pojawił się dopiero w 67. minucie. Hansi Flick często rotuje napastnikami i robi to w sposób przemyślany.

ZOBACZ WIDEO: Można oglądać i oglądać. Gol „stadiony świata” na wagę zwycięstwa w derbach

– Miejsce w podstawowym składzie wcale nie jest pewne dla nikogo i zależy od meczu. Zawsze zadajemy sobie pytanie: jeśli to finał Ligi Mistrzów, to co wtedy? Ale nawet w takim przypadku wybór w ataku dla Flicka zależy od rywala – powiedział w rozmowie z WP SportoweFakty hiszpański dziennikarz Radia Marca Adrian Benedicto.

Ostatnie miesiące

Kontrakt Lewandowskiego z FC Barceloną wygasa z końcem czerwca tego roku i wciąż nie wiadomo, czy klub go przedłuży. Sytuację Polaka monitorują różne zespoły, m.in. Chicago Fire FC, AC Milan, a także kluby z Arabii Saudyjskiej. Kapitan reprezentacji Polski przez wiele lat należał do światowej czołówki napastników, dlatego zainteresowanie jego osobą nie dziwi. Nasz rozmówca porównał go do legend Barcelony.

– Nie sądzę, aby FC Barcelona chciała lub powinna przedłużyć kontrakt z Robertem Lewandowskim. Barca szuka młodego profilu do ataku, a faworytem prezesa Joana Laporty jest Julian Alvarez. Wiek Lewandowskiego zaczyna być problemem. Widzieliśmy już podobne sytuacje w przypadku takich piłkarzy jak David Villa czy Luis Suarez – gdy ich forma spadała, klub szukał następców – podkreślił dziennikarz.

W tym sezonie Lewandowski rozegrał 32 mecze we wszystkich rozgrywkach, zdobył 14 bramek i zanotował trzy asysty. Nie wystąpi w kolejnym spotkaniu z powodu pęknięcia kości oczodołu (szczegóły TUTAJ).

Kluczowy moment sezonu

Barcelona wkracza w decydującą fazę rozgrywek. Już we wtorek (3 marca) o 21:00 zmierzy się w rewanżu z Atletico Madryt po porażce 0:4 w Pucharze Króla. Część ekspertów wątpi w awans drużyny Flicka do finału, jednak historia pokazuje, że kataloński klub potrafi odrabiać straty. W 2017 roku, za kadencji Luisa Enrique, Barcelona w 1/8 finału Ligi Mistrzów odrobiła czterobramkową stratę i pokonała Paris Saint-Germain 6:1, awansując do ćwierćfinału.

– Barcelona Flicka zawsze ma swoje szanse, bo to zespół z dużą siłą ognia. Potrzebuje goli i wszystko zależy od skuteczności. W Barcelonie wszyscy marzą o powtórce wieczoru z PSG i słynnego 6:1 – zaznaczył Benedicto.

Równolegle trwa walka o mistrzostwo Hiszpanii. Barcelona ma cztery punkty przewagi nad Realem Madryt, który rozegrał jeden mecz mniej. Każde ligowe spotkanie może przesądzić o losach tytułu w La Lidze.

– To najważniejszy moment sezonu. Real Madryt odzyskał formę i jeśli Barcelona chce wygrać La Ligę, nie może tracić punktów. El Clasico może zdecydować o mistrzostwie, ale wcześniej trzeba pokonać pozostałych rywali. Przy grze w Lidze Mistrzów marzec zapowiada się niezwykle wymagająco – podsumował nasz rozmówca.

Historyczne lato?

Najbliższe letnie okienko transferowe może odegrać kluczową rolę w budowie zespołu. Barcelona planuje sprowadzić nowego środkowego napastnika oraz doświadczonego stopera. Klub chce pozyskać zawodników światowej klasy, którzy od razu wzmocnią drużynę Flicka.

– Latem klub zamierza sprowadzić środkowego napastnika i stopera. Najważniejsze jednak pozostaje to, aby – poza ewentualnym odejściem Lewandowskiego – nie stracić żadnego kluczowego zawodnika – zaznaczył Hiszpan.

Gorsza skuteczność ofensywy, zwłaszcza Ferran Torres i Lewandowskiego, wpływa na wyniki zespołu. Jeszcze większe obawy budzi jednak defensywa „Blaugrany”, która prezentuje się wyraźnie słabiej niż w poprzednim sezonie.

– W Barcelonie mówi się o dwóch problemach. Po pierwsze, napastnicy w ostatnich tygodniach nie wykorzystywali swoich okazji. Po drugie, drużyna dopuszcza rywali do zbyt wielu sytuacji bramkowych. Na początku sezonu kibice łączyli to z odejściem Inigo Martineza i do dziś widać brak doświadczonego środkowego obrońcy w defensywie zespołu Flicka – podsumował Adrian Benedicto w rozmowie z WP SportoweFakty.

Drugie półfinałowe starcie FC Barcelony z Atletico Madryt w Pucharze Króla będzie transmitowane na antenach Eleven Sports. Natomiast relację NA ŻYWO przeprowadzi WP SportoweFakty.

Olaf Kędzior, dziennikarz WP SportoweFakty