Wyrwał zgadza się ze stwierdzeniem, że Polska zachowuje się tak, jakby wojny nie było. — Nakupiliśmy sobie czołgów, systemów artyleryjskich, mamy samoloty, ale gdzie są tanie i masowo produkowane drony? — zastanawia się dziennikarz. — My w tej kwestii po prostu śpimy. Nasze zdolności operacyjne pod tym względem po prostu nie istnieją — dodaje.

Wyrwał zaznacza, że to dobrze, że Polska wydaje pieniądze na zbrojenie. — Żyjemy w takich czasach i miejscu, w jakich żyjemy. To bardzo niebezpieczny rejon świata. Powinniśmy wydawać pieniądze, ale jedna rzecz to jest wydawać pieniądze, a inne wydawać je mądrze — podkreśla.

  • Dlaczego Polska ma braki w technologii wojskowej?
  • Jakie są zdolności operacyjne Polski w zakresie dronów?
  • Co oznacza konflikt w Iranie dla Ukrainy?
  • Jakie elementy wojskowe Ukraina musi kupować od Stanów Zjednoczonych?

Dziennikarz uważa, że Polacy nie wyciągają odpowiednich wniosków z tego, co dzieje się na wojnie w Ukrainie. — Nie robimy tego, co robią Francuzi czy Amerykanie. Nie mamy stałego kontaktu z technologią — podkreśla Wyrwał i przypomina swój reportaż z pierwszego roku rosyjskiej inwazji, w którym opisywał masowe wprowadzanie dronów na front przez Ukraińców. Tymczasem w Polsce w grudniu 2024 r., czyli dwa i pół roku później, gen. Kukuła wciąż umniejszał znaczenie małych masowych dronów — przypomina dziennikarz.

— Teraz na szczęście to się zmieniło, ale to pokazuje, jak daleko z tyłu jesteśmy w kontakcie z tą technologią, ale też w zrozumieniu, jak jej użyć — dodaje Wyrwał, podkreślając, że „technologię nie wystarczy kupić, trzeba też zrozumieć jej koncepcję i filozofię użycia”. — To wszystko zmienia się na naszych oczach — podkreśla.

Atak na Iran. Co oznacza dla Ukrainy?

Jakie są implikacje operacji w Iranie? — Moim zdaniem ta wojna w pewien sposób osłabia i Rosję, i Ukrainę. Niestety Ukrainę chyba bardziej — ocenia Wyrwał.

— Mamy tutaj dwie informacje dla naszego regionu, dobrą i złą — mówi dziennikarz. Dobra jest taka, że Rosjanie korzystają z irańskich dronów uderzeniowych. Co prawda ich produkcja w całości odbywa się w Rosji, ale Moskwa nie jest niezależna od Teheranu.

— Oni wciąż transferują technologię, ale też importują komponenty do tych dronów. Uderzenie Amerykanów to ucina, co oznacza, że w pewnej perspektywie Rosjanie być może nie będą w stanie nadążać za Ukraińcami w wojnie technologicznej — tłumaczy dziennikarz.

Zła informacja wiąże się z kolei z kwestiami wojskowymi dla Ukrainy. — Są trzy elementy, które musimy kupować od Stanów Zjednoczonych: amunicję precyzyjną, systemy obrony przeciwlotniczej i dane wywiadowcze. Teraz te wszystkie trzy elementy są bardzo silnie skierowane na Bliski Wschód — tłumaczy Wyrwał. — To może bardzo mocno odbić się na Ukrainie — ocenia.