FC Barcelona poinformowała, że po ligowym starciu z Villarrealem CF u Roberta Lewandowskiego zdiagnozowano złamanie lewego oczodołu. 37-letni napastnik rozpoczął ten mecz jako rezerwowy, a na placu gry pojawił się w 67. minucie. W doliczonym czasie gry ustalił wynik spotkania na 4:1. Później Hansi Flick przyznał, że Polak nabawił się kontuzji tuż przed zdobyciem gola.

„Duma Katalonii” od razu zapowiedziała też, że z powodu kontuzji Lewandowski opuści wtorkowy półfinał Pucharu Króla z Atletico Madryt. Gospodarze na Camp Nou muszą odrabiać straty po porażce 0:4 w pierwszym meczu.

ZOBACZ WIDEO: Można oglądać i oglądać. Gol „stadiony świata” na wagę zwycięstwa w derbach

Według madryckiego „AS-a” początkowy plan Flicka zakładał, że mecz w wyjściowym składzie rozpocznie Ferran Torres, a Lewandowski pojawi się na placu gry w okolicach 60. minuty. W obecnej sytuacji rolę zmiennika ma przejąć od Polaka Marcus Rashford.

„Barcelona potrzebuje siły ognia. Tę może zapewnić Rashford. Z dziesięcioma golami i trzynastoma asystami jest jednym z najbardziej produktywnych zawodników w kadrze. Jego liczby pomogły zresztą zrównoważyć spadek skuteczności Lewandowskiego” – czytamy.

Dodajmy, że wypożyczony przed startem sezonu z Manchesteru United Anglik wystąpił w 35 meczach FC Barcelony na wszystkich frontach. Najczęściej był ustawiany na lewym skrzydle, ale gra na środku ataku nie jest mu zupełnie obca, gdyż zdarzało mu się pełnić tę rolę w poprzednim klubie.

Wróćmy na chwilę do Lewandowskiego. Według „Mundo Deportivo” Polak może znaleźć się w kadrze FC Barcelony na sobotni (07.03) mecz La Ligi z Athletikiem Bilbao. W najbliższym czasie ma grać ze specjalną maską ochronną.