Ta decyzja zaskoczyła wielu, ponieważ Felipe Luis był jeszcze niedawno stawiany za wzór do naśladowania wśród brazylijskich trenerów. Jesienią prowadzony przez niego CR Flamengo triumfował w Copa Libertadores (południowoamerykański odpowiednik Ligi Mistrzów) oraz brazylijskiej Serie A. Wydawało się, że kolejne sukcesy są kwestią czasu.
Tymczasem po poniedziałkowym zwycięstwie 8:0 z Madureirą w ramach Campeonato Carioca (rozgrywki stanu Rio de Janeiro) Felipe Luis otrzymał wypowiedzenie. Jak podaje brazylijski serwis Globo, decyzję o dymisji dyrekcja klubu podjęła zaraz po meczu, który dał awans do finału.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Sceny na meczu. Piłkarz uratował rannego ptaka
Źródło podaje, że szkoleniowiec zapłacił za najgorszy początek sezonu od 10 lat. Działaczy zabolały porażki w Superpucharze Brazylii z Corinthians oraz Recopa Sudamericana (Superpuchar Ameryki Południowej) z argentyńskim Lanus.
„Clube de Regatas do Flamengo informuje, że od wtorku (3 marca) Filipe Luis nie będzie już pełnił funkcji trenera pierwszej drużyny. Wraz z nim klub opuszczają także Ivan Palanco (asystent trenera) oraz Diogo Linhares (trener przygotowania fizycznego)” – napisano w oświadczeniu.
Dodano również: „Flamengo dziękuje byłemu zawodnikowi i trenerowi Filipe Luisowi za wszystko, co zostało osiągnięte i przeżyte podczas tej wspólnej drogi. Klub życzy mu powodzenia i wielu sukcesów w dalszej karierze zawodowej”.
Filipe Luis kończy pracę z bilansem 101 meczów (63 zwycięstwa, 23 remisy, 15 porażek, w tym pięć w 2026 roku). Zdobył pięć trofeów: Puchar Brazylii 2024, Superpuchar Brazylii 2025, mistrzostwo (Carioca) stanu Rio de Janeiro 2025, Copa Libertadores 2025 i mistrzostwo Brazylii 2025.
Warto dodać, że Felipe Luis ma polskie korzenie. Jego dziadek od strony ojca wyemigrował na początku XX wieku do Brazylii. Z czasem rodowe nazwisko Kaźmierczak zostało przekształcone na Kasmirski, którym posługuje się Felipe Luis. Jego historię udokumentował dziennikarz Mateusz Święcicki (więcej tutaj).