„Bezimienne dzieło” to dramat pełen zagadek i tajemnic. Witkacy, znany z zastawiania intelektualnych pułapek na swoich odbiorców, zawarł w nim niepokojącą refleksję nad rzeczywistością. — Wydaje mi się, że Jan Englert ma swój klucz do odczytania tego dzieła. Między innymi tym zachęcił mnie do przyjęcia tej propozycji — podkreśla Maciej Stuhr.

Brałem udział w przeniesieniach kilku spektakli teatralnych do telewizji, ale przez ostatnich 13 lat nie zagrałem w żadnym przedstawieniu od początku tworzonym z myślą o Teatrze Telewizji. Muszę przyznać, że tęskniłem. (…) Do zagrania w „Bezimiennym dziele” namówił mnie Jan Englert, który czekał na mnie z tą realizacją. Skusił mnie też do tego Witkacy, którego bardzo lubię. Wychowałem się na jego dramatach, ale nigdy w życiu w nich nie występowałem

— dodaje aktor.

— Lubię wracać do dramatów reżyserowanych przeze mnie na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Ze zdumieniem odkrywam, że czytam je zawsze na nowo. Zmieniają się konwencje teatralne, narzędzia, którymi się posługujemy i język, którym się porozumiewamy — mówi z kolei Jan Englert. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Kiedy odbędzie się premiera 'Bezimiennego dzieła’?

Jaką rolę zagra Maciej Stuhr w 'Bezimiennym dziele’?

Kto reżyseruje 'Bezimienne dzieło’?

Jakie są inne nazwiska aktorów występujących w spektaklu?

Maciej Stuhr po raz pierwszy u boku Daniela Olbrychskiego. Połączył ich Teatr TVChoć od powstania dramatu minęło ponad 100 lat, utwór pozostaje zaskakująco aktualny. To polityczny thriller o rewolucji, władzy i mechanizmach przemocy. Stuhr w roli Plazmonika Blodestauga oraz Daniel Olbrychski jako jego ojciec — ich spotkanie na planie przejdzie do historii Teatru Telewizji.

Mimo że braliśmy udział z Danielem Olbrychskim w kilku tych samych produkcjach, nigdy ze sobą nie graliśmy, nie mieliśmy wspólnych scen. To dla mnie wielki zaszczyt, że w końcu miałem szansę spotkać się w pracy z legendą

— mówi Stuhr. — Jego dorobek wzbudza mój ogromny szacunek. Gdy czytałem we wspomnieniach Daniela Olbrychskiego, że jeździł z planu „Potopu” na plan „Wesela”, to ręce same składały mi się do oklasków. Dziś aż trudno sobie wyobrazić, że w jednym czasie można było grać w dwóch tak wiekopomnych dziełach — podkreśla.

Maciej Stuhr w "Bezimiennym dziele"

Maciej Stuhr w „Bezimiennym dziele”Archiwum TVP

„Bezimienne dzieło”: polityczny thriller, który nie traci na aktualności

W dramacie Witkacego władzę nad światem próbuje przejąć duch rewolucji, a polityczna intryga wydaje się perfekcyjnie przygotowana. Uczestniczą w niej zarówno ci, którzy w imię miłości gotowi są przyjąć rolę zdrajcy, jak i cyniczni gracze, niewahający się poświęcić innych dla własnej kariery.

Kiedyś Teatr Telewizji oglądany był masowo. W trakcie spektakli ulice pustoszały, jak podczas atrakcyjnych meczów futbolowych. Jak będzie teraz? Nie wiem. Dziś podaż jest większa, kanałów telewizyjnych i platform streamingowych jest mnóstwo. Ale mam nadzieję, że nasz spektakl będzie miał swoją publiczność. „Bezimienne dzieło” warto obejrzeć. I sam jestem ciekaw, jak widzowie odbiorą ten spektakl. Uważam, że Jan Englert dobrze nas obsadził i słusznie obdarzył zaufaniem. Ale to świetny reżyser. Umie

— Piotr Wojtowicz fantastycznie spektakl sfotografował. Ja po raz pierwszy spotkałem się przed kamerą z bardzo ciekawymi kolegami, z którymi wcześniej nie miałem szczęścia zagrać, stanąłem obok Maćka Stuhra, Dominiki Kluźniak, Grzegorza Małeckiego. Widzowie sami to ocenią — komentuje Daniel Olbrychski.

Daniel Olbrychski i Beata Ścibakówna w "Bezimiennym dziele"

Daniel Olbrychski i Beata Ścibakówna w „Bezimiennym dziele”Archiwum TVP

Witkacy bezlitośnie obnaża mechanizmy polityki, pokazując, jak niewiele dobrego przynosi ona ludzkości. — Grany przeze mnie bohater mówi w pewnym momencie, że są tylko dwa miejsca dla metafizycznych jednostek: więzienie i szpital wariatów. Bywały takie chwile w moim życiu, gdy sam zaczynałem wątpić we własne zmysły i rozum. Zastanawiałem się, czy to świat zwariował, czy ja. A także — gdzie jest moje miejsce, skoro to, co wydaje mi się normalne, uważane jest za szaleństwo. Oczywiście, u Witkacego posunięte jest to do ekstremum. Ten bohater wygłasza różne manifesty, doświadcza też pewnej przemiany. Nie doszukiwałbym się jednak zbyt wielu analogii między jego a moim życiem — stwierdza Stuhr.

Teatr Telewizji jest fenomenem. Posługuje się obrazem, ale fundamentem spektaklu jest tekst i jego interpretacja, nie tylko aktorska. Forma teatru telewizyjnego to najbardziej intymna rozmowa z widzem. Reżyser wraz z montażystą decydują, co w niej jest najbardziej istotne, jak sterować emocjami. Teatr Telewizji nie wybacza słabego aktorstwa. Jest egzaminem osobowości twórczych

— Jestem fanem Teatru Telewizji. Czasem fanom zdarza się, że ich miłość jest odwzajemniona. Bardzo rzadko, ale zdarza się. Mam nadzieję, że w wypadku „Bezimiennego dzieła” tak się stanie — podsumowuje Jan Englert, który również pojawia się na scenie w „Bezimiennym dziele”.

Jan Englert w "Bezimiennym dziele"

Jan Englert w „Bezimiennym dziele”Archiwum TVP

W spektaklu występują także Grzegorz Małecki, Justyna Kowalska, Dominika Kluźniak, Arkadiusz Janiczek, Ireneusz Czop, Beata Ścibakówna, Mateusz Tomaszewski, Anna Ułas, Gabriela Kowalewska, Jakub Sasak i inni. Za zdjęcia odpowiada Piotr Wojtowicz, scenografię — Arkadiusz Kośmider, kostiumy — Dorota Roqueplo, muzykę — Piotr Moss, montaż — Milenia Fiedler.

Premiera „Bezimiennego dzieła” już 2 marca o godz. 20.30 na antenie TVP1 oraz na platformie TVP VOD. Po spektaklu widzowie będą mogli obejrzeć program „Postscriptum”, w którym Grażyna Torbicka porozmawia z twórcami o kulisach pracy nad jednym z najważniejszych dzieł Witkacego.

"Bezimienne dzieło"

„Bezimienne dzieło”Archiwum TVP

Maciej Stuhr w "Bezimiennym dziele

Maciej Stuhr w „Bezimiennym dzieleArchiwum TVP

Justyna Kowalska i Maciej Stuhr w "Bezimiennym dziele"

Justyna Kowalska i Maciej Stuhr w „Bezimiennym dziele”Archiwum TVP

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku.Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.