— Na chwilę obecną wysłany zostanie jeden samolot, w którym będzie około 250 miejsc. Jest to lot, który będzie wykonywany dla biur podróży. PLL LOT nie prowadzi sprzedaży biletów na ten rejs — tłumaczy w rozmowie z Onetem rzecznik prasowy polskiego przewoźnika Krzysztof Moczulski.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie gwałtownie się zaostrzyła po atakach Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran oraz irańskich uderzeniach odwetowych. Przestrzeń powietrzna nad częścią państw Półwyspu Arabskiego została zamknięta, a siatka połączeń lotniczych między Azją a Europą rozsypała się jak domek z kart. Choć częściowo ruch lotniczy wraca, to potrzeba wielu dni, żeby się odkorkował. W związku z tym polscy turyści utknęli w kilku krajach, m.in. na Malediwach i Sri Lance.
- Kiedy odbędzie się lot na Sri Lankę?
- Ile miejsc będzie dostępnych w samolocie?
- Dlaczego nie sprzedawane są bilety na ten rejs?
- Które biura podróży dostaną miejsca dla swoich klientów?
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował, że na czwartek zaplanowany został lot samolotem Polskich Linii Lotniczych LOT na Sri Lankę, a dalej na Malediwy. Samolot sprowadzi do kraju polskich obywateli, którzy nie mają obecnie możliwości powrotu do kraju.
Jak mówi w rozmowie z Onetem rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski, będzie to rejs czarterowy wykonywany dla touroperatorów. — Na chwilę obecną wysłany zostanie jeden samolot, w którym dostępnych jest około 250 miejsc. Jest to lot, który będzie wykonywany dla biur podróży. PLL LOT nie prowadzi sprzedaży biletów na ten rejs — wyjaśnia.
Czy to wystarczająco, by przetransportować wszystkich Polaków, którzy tam utknęli? Jak tłumaczy rzecznik LOT-u, jest to rejs czarterowy — zatem kwestia, czy touroperatorzy, którzy przywieźli turystów innymi przewoźnikami, będą w stanie przetransportować wszystkich swoich klientów, stoi właśnie po stronie biur podróży.
Na pytanie, co decyduje o tym, kto poleci specjalnym czwartkowym rejsem do Polski, rzecznik PLL LOT tłumaczy, że przewoźnik dostaje jedynie listę pasażerów, a reszta leży w gestii touroperatorów. Które konkretnie biura podróży dostaną miejsca w samolocie dla swoich klientów? Jak tłumaczy Moczulski, takie informacje posiadają służby sprzedażowe PLL LOT, ale „najpewniej będą to biura współpracujące z przewoźnikiem”.
Zapytaliśmy rzecznika PLL LOT również o to, dlaczego na Malediwy i Sri Lankę zostanie wysłany tylko jeden samolot.
Po prostu wykorzystaliśmy fakt, że mamy przerwę w rotacji i możemy wysłać ten samolot do obsługi takiego czarteru
— puentuje Moczulski.
Z kolei minister infrastruktury Dariusz Klimczak, przekazując wiadomość o zorganizowaniu czwartkowego rejsu na Malediwy i Sri Lankę, przekazał:
— W ramach lotnictwa cywilnego nasz narodowy przewoźnik, Polskie Linie Lotnicze LOT, wspiera małe biura podróży, te o najmniejszym potencjale w sprowadzaniu polskich obywateli do naszego kraju. Na jutro zaplanowaliśmy lot największym w naszej dyspozycji samolotem do Sri Lanki, a dalej na Malediwy i zamierzamy sprowadzić stamtąd naszych obywateli.