Jak podkreślił Glapiński, obecnie jednym z największych zagrożeń dla inflacji może być rozwój sytuacji geopolitycznej w tym regionie, który ma kluczowe znaczenie dla światowych rynków surowcowych.
„Największym zagrożeniem dla inflacji jest oczywiście konflikt w Iranie. Obecnie trudno przewidzieć, jakie będą konsekwencje tego konfliktu dla gospodarki światowej i polskiej” — zaznaczył Glapiński
Prezes NBP zwrócił uwagę, że napięcia już przełożyły się na znaczące zmiany na rynkach surowców energetycznych, przede wszystkim ropy naftowej i gazu, ale także innych surowców.
Jednocześnie zaznaczył, że dziś bardzo trudno określić zarówno skalę, jak i czas trwania potencjalnych turbulencji, co utrudnia włączenie tego scenariusza do bieżących prognoz makroekonomicznych.
Czytaj także w BUSINESS INSIDER
„Dzisiaj trudno powiedzieć, ile to będzie trwało” — oznajmił.
Droższe surowce. Adam Glapiński kreśli scenariusze
Jak wskazał Glapiński, droższa ropa i gaz stanowią zewnętrzny szok podażowy.
„Wzrost cen ropy i gazu jest zewnętrznym szokiem podażowym. Z jednej strony, o ile będzie trwały, to podbije ceny. Z drugiej strony wpłynie negatywnie na koniunkturę i wzrost PKB, czyli będzie działał przeciwinflacyjnie” — mówił Glapiński.
Z tego względu — jak podkreślił prezes NBP — na obecnym etapie trudno jednoznacznie ocenić bilans skutków takiego scenariusza dla inflacji.
„Obecnie trudno jest przewidzieć, jakie będą konsekwencje tego konfliktu dla gospodarki światowej i polskiej, dlatego nie bierzemy ich szerzej pod uwagę” — dodał Adam Glapiński
W rezultacie Narodowy Bank Polski monitoruje rozwój sytuacji geopolitycznej, jednak na razie traktuje potencjalną eskalację konfliktu głównie jako zewnętrzny czynnik ryzyka, który może w przyszłości wpływać zarówno na inflację, jak i na tempo wzrostu gospodarczego w Polsce.