Wszystko zaczęło się od mediów społecznościowych, gdzie pierwsza dama, Marta Nawrocka, zaprezentowała światu dwóch „urwisów” — basseta Uno oraz nowego członka rodziny, Yukiego.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Co skłoniło prezydenta do zmiany zdania na temat praw zwierząt?

Jakie zwierzęta są nowymi lokatorami w Pałacu Prezydenckim?

Co to jest ustawa łańcuchowa i co prezydent o niej myślał?

Jakie rozmowy prowadzi Kancelaria Prezydenta w sprawie ochrony zwierząt?

Historia tego drugiego psa jest szczególnie poruszająca. Yuki trafił pod opiekę Stowarzyszenia Pomocne Łapki-Sztumskie Bezdomniaki prosto z ulicy — był wycieńczony, zaniedbany i wymagał leczenia.

Mimo licznych ogłoszeń, pies nie mógł znaleźć domu i miał trafić do schroniska. W ostatniej chwili jego los się odmienił, gdy „skradł serca pary prezydenckiej”. Dziś Yuki cieszy się wolnością w prezydenckich ogrodach, co — zdaniem obrońców zwierząt — pokazuje, jak bardzo adopcja zmienia życie czworonogów.

Od twardego weta do poszukiwania kompromisu

Jeszcze w grudniu nastroje były zupełnie inne. Karol Nawrocki zawetował tzw. ustawę łańcuchową, argumentując, że proponowane normy wielkości kojców (od 10 do 20 m kw.) to „absurd”, przypominający „miejskie kawalerki”, który uderzyłby w rolników. Decyzja ta miała być ukłonem w stronę elektoratu Konfederacji, sprzeciwiającej się nowym przepisom.

Obecnie Kancelaria Prezydenta, wcześniej niechętna rozmowom z sejmową większością, wyraża chęć negocjacji — informuje „Rzeczpospolita”. Szef kancelarii Zbigniew Bogucki ma spotkać się z prezydium komisji nadzwyczajnej ds. ochrony zwierząt, aby wypracować wspólne stanowisko.

„Efekt Dody” i sprawa Sobolewa

Co wpłynęło na nagłe otwarcie prezydenta? Rozmówcy „Rzeczpospolitej” wskazują na ogromne emocje wokół schroniska w Sobolewie, nazwanego przez piosenkarkę Dorotę „Dodę” Rabczewską „Auschwitz dla zwierząt”. Skandal wokół znęcania się nad psami w tej placówce stał się tematem ogólnokrajowym, w który zaangażował się nawet premier Donald Tusk, zapowiadając zamknięcie schroniska.

Prezydent Nawrocki również nie pozostał bierny — w lutym spotkał się w Pałacu z Dodą, posłem Lewicy Łukaszem Litewką oraz Krzysztofem Stanowskim z Kanału Zero. To wtedy miał dostrzec, jak nośny społecznie jest to temat i jak wiele można na nim ugrać wizerunkowo.

Prezydent zaczął coraz częściej wspominać o swojej prywatnej więzi ze zwierzętami. W wywiadach opowiadał o swojej pierwszej suczce Korze, którą dostał jako ośmiolatek, oraz o amstafie Sapie uratowanym przez jego mamę. Przekonywał, że „pochodzi z bardzo zwierzęcego środowiska”.