O tym, że Rosjanie powracają do Wenecji, poinformował włoski dziennik „La Repubblica”, a Michaił Szwydkoj, specjalny przedstawiciel Rosji ds. międzynarodowej wymiany kulturalnej oraz były minister kultury, potwierdził, że rosyjski pawilon zostanie udostępniony w maju 2026 r. W przedsięwzięcie pt.: „Drzewo jest zakorzenione w niebie” ma się włączyć ponad 50 młodych twórców — wśród nich muzycy, poeci i filozofowie — pochodzących z Rosji oraz z innych państw, m.in. Argentyny, Brazylii, Mali czy Meksyku.
Kiedy zostanie otwarty rosyjski pawilon na Biennale w Wenecji?
Kto potwierdził otwarcie rosyjskiego pawilonu?
Ilu twórców weźmie udział w przedsięwzięciu 'Drzewo jest zakorzenione w niebie’?
Co sądzi Marta Czyż o powrocie Rosjan na Biennale w Wenecji?
Decyzja ta wstrząsnęła przedstawicielami środowiska artystycznego w Polsce.
Rosjanie wracają do Wenecji. Marta Czyż dla Onetu: „Nie zamierzam przekroczyć progu pawilonu”
— Powrót rosyjskiego pawilonu na Biennale w Wenecji budzi głębokie oburzenie i sprzeciw. W sytuacji, gdy trwa pełnoskalowa wojna, przywracanie Rosji do jednej z najważniejszych międzynarodowych platform kultury jest gestem, który trudno odczytać jako neutralny — komentuje dla Onetu Marta Czyż, kuratorka, członkini tegorocznego jury wyłaniającego tegorocznych przedstawicieli Polski na Biennale. Przypomnijmy, Marta Czyż w 2024 r. reprezentowała Polskę w Wenecji z audiowizualną instalacją „Powtarzajcie za mną II”, która przedstawiała zbiorowy portret świadków wojny trwającej w Ukrainie. Zawarte w instalacji prace wideo — zrealizowany przez ukraiński kolektyw Open Group — powstawały w 2022 i w 2024 r.
Polskę na Biennale reprezentuje projekt zgłoszony przez kuratorkę Martę Czyż z udziałem Open Grouparchiwum Zachęty/Piotr Czyż
— Biennale nie jest wyłącznie wydarzeniem artystycznym, to również przestrzeń symbolicznej reprezentacji państw. W tym sensie obecność rosyjskiego pawilonu nie funkcjonuje w próżni, lecz wpisuje się w szerszy kontekst polityczny. Niezależnie od intencji twórców projektu i udziału międzynarodowych artystów, jego realizacja będzie odebrana jako próba powrotu do „kulturalnej normalności”, podczas gdy wojna wciąż trwa, a Ukraina doświadcza realnych zniszczeń i przemocy — podkreśla i dodaje:
Trudno oddzielić reprezentację państwa na tak prestiżowym wydarzeniu od odpowiedzialności politycznej tego państwa.
Jak zauważa kuratorka, temat obecności Rosjan na wydarzeniach międzynarodowych powraca nie tylko w kwestiach związanych z kulturą.
Marta Czyż na festiwalu Biennale w Wenecji w 2024 r.MATTEO DE MAYDA/The New York Times Agency/East News / East News
— Podobnie jak w przypadku debat dotyczących udziału Rosji w igrzyskach olimpijskich, powraca pytanie o granice symbolicznej legitymizacji i o to, czy świat kultury może funkcjonować tak, jakby nic się nie stało. Wykluczenie nie jest wymierzone w pojedynczych artystów, lecz w państwową reprezentację kraju prowadzącego agresję.
Dopóki działania zbrojne nie ustaną, przywracanie Rosji miejsca w międzynarodowych strukturach artystycznych jest relatywizowaniem odpowiedzialności i normalizowaniem przemocy. W obecnym kontekście trudno uznać taki gest za etycznie obojętny
— podkreśla stanowczo Czyż i zaznacza:
Nie zamierzam przekroczyć progu [rosyjskiego] pawilonu. Chętnie jednak pokazałabym ponownie nasz projekt z Open Group, bo w obliczu tych wiadomości jest niestety brutalnie aktualny.
Przypomnijmy, w lutym 2022 r. artyści Kirył Sawczenkow i Aleksandra Suchariewa wraz z litewskim kuratorem Raimundasem Malašauskasem zrezygnowali z udziału w rosyjskim pawilonie na Biennale. Wyjaśnili, że trwająca wojna jest dla nich „politycznie i emocjonalnie nie do zniesienia” oraz zaznaczyli, iż „w czasie konfliktu nie ma przestrzeni na sztukę”.
Reprezentacji Rosji odstąpili wówczas pawilon w Giardini do dyspozycji Boliwii.