Piątek mógł się zapisać w historii skoków narciarskich. I to nie tylko z tego powodu, że Domen Prevc przypięczętował Kryształową Kulę za Puchar Świata w skokach narciarskich. Nie z tego powodu, że zdobył jako drugi skoczek w historii Wielkiego Szlema (czyli wygraną w igrzyskach olimpijskich, mistrzostwach świata, Turnieju Czterech Skoczni, mistrzostwach świata w lotach i w Pucharze Świata).
Słoweniec jako pierwszy mógł wygrać siedem konkursów z rzędu w klasyfikacji generalnej PŚ. I początkowo wydawało się, że właśnie to zrobił. Jednak tuż po konkursie został zdyskwalifikowany za zbyt długie narty. Wynikało to z tego, że waga Słoweńca była zbyt niska.
„Szok. Domen Prevc zdyskwalifikowany. Zabrali mu rekord” – pisze słoweńska „Ekipa”.
„U Domena Prevca surowi kontrolerzy stwierdzili, że ma zbyt długie narty. O jeden centymetr. Co prawda nie do końca jasne jest, jak narty mogą być za długie, a jednak mogą. W skokach narciarskich obowiązuje zasada, że długość nart zależy od wagi skoczka. A ponieważ Domen był za lekki, narty były za długie w stosunku do jego wagi.” – tłumaczy autor.