Sobotnia bramka Roberta Lewandowskiego w La Lidze, przeciwko Villarrealowi (4:1), zeszła na dalszy plan przez uraz Polaka. „Lewy” złamał lewy oczodół, przez co kibice zaczęli się zastanawiać, czy nasz rodak będzie gotowy na marcowe baraże do tegorocznego mundialu w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku.
Wszystko pod kontrolą
FC Barcelona wydała oficjalne oświadczenie na temat stanu zdrowia 37-latka. Polak nie zagrał we wtorkowym meczu przeciwko Atletico Madryt (3:4 w dwumeczu).
ZOBACZ WIDEO: Można oglądać i oglądać. Gol „stadiony świata” na wagę zwycięstwa w derbach
– Wszystko zależy od rozległości urazu. Jeśli w klubie mówi się o krótkiej pauzie, czyli około tygodnia lub nieco ponad, można pośrednio wywnioskować, że złamanie nie uległo przemieszczeniu, nie jest rozległe, a ryzyko wtórnego przemieszczenia pozostaje praktycznie zerowe – tłumaczy w rozmowie z WP SportoweFakty specjalista ortopeda Jacek Baltyn.
Lewandowski aż po 11 latach wróci do gry w masce ochronnej, kiedy jeszcze w Bayernie Monachium złamał jedną z kości nosa i kości zatoki szczękowej. Natomiast był zdolny do gry już w kolejnym spotkaniu.
– W tym przypadku przerwa ma zmniejszyć miejscowe dolegliwości związane z pourazowym obrzękiem i stanem zapalnym. Myślę jednak, że ostateczna decyzja dotycząca powrotu na boisko będzie zależała od tego, czy sam zawodnik za tydzień czy dwa odczuje dyskomfort podczas biegania, skakania czy uderzania piłki głową. Maska już wielokrotnie sprawdziła się przy podobnych, a nawet poważniejszych urazach twarzy i powinna odpowiednio zabezpieczyć tę okolicę oraz rozłożyć siłę ewentualnego uderzenia – dodaje nasz rozmówca.
Co z marcowymi barażami?
Dla polskich kibiców najważniejsze jest jednak to, czy „Lewy” będzie w stanie przyjechać na marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Oprócz funkcji kapitana jest jednym z najlepszych piłkarzy w zespole Jana Urbana.
Hiszpańscy dziennikarze w programie Carrusel Deportivo w portalu Cadena SER informowali, że kontuzja 37-latka nie jest bardzo poważna i że szybko wróci na boisko. Jak jednak wygląda to z medycznego punktu widzenia?
– Mimo że twarz jest dobrze ukrwiona i urazy tej okolicy goją się szybciej, pełne wygojenie trwa od kilku tygodni do paru miesięcy. Jeśli Robert Lewandowski wróci na boisko za mniej więcej tydzień lub dwa i nie będzie odczuwał większego dyskomfortu, występ za niecały miesiąc w barażach nie powinien stanowić problemu – podsumowuje optymistycznie lekarz Jacek Baltyn.
Warto dodać, że półfinał barażu reprezentacji Polski z Albanią odbędzie się 26 marca o 20:45 na PGE Narodowym. Ewentualny finał odbędzie się 31 marca, z wygranym z pary Ukraina/Szwecja.
Olaf Kędzior, dziennikarz WP SportoweFakty