- Kogo Jarosław Kaczyński może namaścić na kandydata na premiera?
- Jaki temat dzieli wewnętrznie PiS bardziej niż ta kwestia?
W sobotę, podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński ma ogłosić nazwisko kandydata na premiera. Nie będzie to Mateusz Morawiecki, również Przemysław Czarnek twierdzi, że to nie on. Na giełdzie nazwisk często pojawia się natomiast prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny.
– Słyszałem w Sejmie, że Nadbereżny mógłby nawet pójść na taki układ, że może nie być wskazany po wyborach jako kandydat na premiera, [ale chce] się zbudować – mówił w podcaście „Dzieje się” Maciej Kluczka, dziennikarz TOK FM. – Zbuduje się ogólnopolsko, da się poznać w elektoracie, a po wyborach wróci w razie czego do Stalowej Woli (…) albo pójdzie do Sejmu, a nazwisko już rozpoznawalne mieć będzie – dodał.
Według Kluczki Kaczyński patrzy na Nadbereżnego jak na kandydata, który „mógłby rokować”. – Może nie na wyzerowanie partyjnych sporów, ale przynajmniej częściowe wyciszenie, bo (nie jest) ani z frakcji harcerzy, ani z frakcji maślarzy. Jest trochę spoza: z PiS-u, ale nie parlamentu, więc byłby takim gołąbkiem pokoju. Czy to się uda? Zobaczymy – mówił.
Dyrektor Polityki Insight stwierdził wprost: „Nie wierzę w ogłoszenie Lucjusza Nadbereżnego. Jestem team Czarnek”. Zdaniem Andrzeja Bobińskiego Prawo i Sprawiedliwość jest w bardzo trudnym momencie i dlatego „potrzebny jest człowiek z silnym charakterem, sprawdzony”. – Nie wierzę, że Nadbereżny jest w stanie to pociągnąć – przyznał.
Kluczka poddał ten pomysł w wątpliwość. Stwierdził, że scenariusz z Czarnkiem jako kandydatem na premiera mógłby być przygotowaniem gruntu pod koalicję z Grzegorzem Braunem. – Czy to nie jest ryzykowne dla PiS? – zastanawiał się dziennikarz TOK FM.
W kwestii braku doświadczenia w dużej polityce prezydenta Stalowej Woli – Beata Lubecka z Radia Zet przypomniała, że w przypadku Karola Nawrockiego „też wiele osób nie dawało złamanego grosza”, że da radę, a wybory prezydenckie wygrał. Bobiński ripostował, że PiS było wtedy w zupełnie innej sytuacji. Analityk przekonywał też, że akurat Czarnek jest taką postacią, którą również frakcja harcerzy (a więc bliższa Morawieckiemu) byłaby w stanie zaakceptować jako kandydata na premiera.
A jeśli już o Morawieckim mowa – jego działaniom też przyjrzeli się publicyści w „Dzieje się”. Były premier jest bardzo aktywny, jeździ po Polsce, gra na siebie, a w piątek zorganizował konferencję, podczas której zaprezentował raport „Powered by Poland” zawierający jego strategię budowy „silnej, polskiej gospodarki”.
– Pytanie, o co chodzi Morawieckiemu? Zachowuje się, jakby chciał zostać wypchnięty z Prawa i Sprawiedliwości, ewidentnie zerwał się ze smyczy – oceniła Beata Lubecka. – Przez ostatnie lata, kiedy był premierem, wisiał na Kaczyńskim, był jego pupilem. Teraz ewidentnie testuje cierpliwość Kaczyńskiego (…). Wybija się na niepodległość, radzi sobie – zaznaczyła dziennikarka Radia ZET.
Gorąco wokół SAFE
Wybór kandydata na premiera to niejedyny powód sporów w PiS. Zdaniem Bobińskiego partia jest jeszcze bardziej podzielona, jeśli chodzi o SAFE. Analityk zastanawiał się, czy pójdą drogą Giorgii Meloni – czyli dobrych relacji z USA, ale jednocześnie funkcjonowania w ramach Unii Europejskiej – czy raczej polexitu, Brauna i Viktora Orbana. – SAFE jest soczewką, bo zestawia temat europejski, kierunku geostrategicznego, z kwestiami bezpieczeństwa. Tu jest ta oś sporu. To jest naprawdę walka o duszę PiS – mówił dyrektor Polityki Insight.
– PiS już sprzedał swoją duszę siłom antyunijnym – stwierdziła Karolina Lewicka z TOK FM.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi…
Quiz: Czytasz newsy uważnie? Quiz o najważniejszych wydarzeniach minionego tygodnia
Źródło: Dzieje się