Start drużyny nie jest jednak oczywistością, bo wciąż potrzeba zebrać odpowiedni budżet, a kluczowym problemem może okazać się stadion. Akademia Kołodzieja zrzesza głównie zawodników z okolic Tarnowa, więc jest oczywiste, że klub chciałby zgłosić tarnowski stadion, jako swój domowy tor. Nie wiadomo jednak, czy zdoła podołać organizacyjnie, bo wiele wskazuje na to, że Unia Tarnów ostatecznie nie przystąpi do rozgrywek i nie będzie na co dzień zajmowała się przygotowaniem toru.

Na Akademię spadłby więc ciężar przygotowywania obiektu do zawodów, zadbania o podłączenie prądu, którego obecnie nie ma na obiekcie i czuwania nad stanem toru. Dla szkółki żużlowej to duże wyzwania.

ZOBACZ WIDEO: Artiom Łaguta nie chciał czekać na Polonię. Kulisy numeru startowego w Sparcie

– Doszliśmy do wniosku, że liczba wychowanków jest w tym momencie na tyle duża, że warto dać im szansę na rozwój. W tym momencie mamy trzech zawodników z licencją Ż, a w pierwszych tygodniach sezonu do egzaminu będzie gotowa kolejna trójka. Oni wszyscy muszą gdzieś jeździć, a najlepiej jakby reprezentowali barwy naszego klubu. To historyczne wydarzenie i faktycznie zgłosiliśmy drużynę do DMPJ – przyznaje Krzysztof Cegielski, który jest bardzo zaangażowany w projekt od strony organizacyjnych.

Tylko w zeszłym roku licencję Ż w barwach Akademii uzyskali: Bartłomiej Racibor, Bartosz Wielgus, Remigiusz Habryło. We wcześniejszych latach szkółka wyszkoliła choćby Bartłomieja Kowalskiego, Kajetana Kupca czy Szymona Bańdura.

Jak przyznaje Cegielski obecnie kluczowym zmartwieniem dla rozwoju klubu pozostaje znalezienie sponsora. – W przeciwieństwie do innych klubów, my nie mamy wsparcia z PGE Ekstraligi, PZM czy samorządu lokalnego. Wszystko opiera się na inwestycji Janusza Kołodzieja i rodziców zawodników – wyjaśnia Cegielski.

Wiadomo już, że obecnie nieco obok swojego sztandarowego projektu jest sam inicjator, czyli Janusz Kołodziej. Doświadczony zawodnik skupia się na przygotowaniach do najbliższego sezonu w Fogo Unii Leszno i nie uczestniczy czynnie w przygotowaniach do historycznego debiutu swojego klubu. Wszystko dlatego, że zależy mu obecnie na wywiązywaniu się z kontraktu w Lesznie.

Jeśli plany Cegielskiego się spełnią, to całkiem możliwe, że Akademia będzie jedyną drużyną z Tarnowa występującą w rozgrywkach. Unia Tarnów do dziś nie wywiązała się z warunków licencji nadzorowanej, a z klubu docierają bardzo niepokojące sygnały. Unia wciąż nie rozliczyła się za poprzedni sezon, obecnie na stadionie nie ma prądu, a pensji nie dostają pracownicy i zawodnicy klubu. W teorii niedługo powinny rozpocząć się treningi, a nikt z klubu nie kontaktował się w tej sprawie z władzami PZM.