Z drużyn walczących o mistrzostwo Hiszpanii FC Barcelona na boisko wyszła tym razem jako druga. W piątek długo wiele wskazywało na to, że Real Madryt zremisuje w Vigo z Celtą. Ostatecznie „Królewscy”, po bramce w doliczonym czasie, wygrali 2:1 i zmniejszyli straty do „Blaugrany” do punktu.
Sobotni rywal Barcelony – Athletic Bilbao – w Primera Division był niepokonany od 24 stycznia. Obie drużyny miały w nogach półfinałowe starcia w Pucharze Króla, gdzie pożegnały się z rozgrywkami.
Po kontuzji twarzy do kadry meczowej wrócił Robert Lewandowski. Polak zasiadł na ławce i emocjonować wydarzeniami na boisku w 1. części mógł się jedynie na jej początku. Zespoły nie zamierzały kalkulować i na akcję rywala odpowiadały swoją.
Już w 1. minucie Joao Cancelo omal nie wbił piłki do własnej bramki. W odpowiedzi w 2. minucie strzał Ferrana Torresa z ostrego kąta obronił bramkarz. Po chwili okazało się, że zawodzący w sezonie snajper był na spalonym.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: pożar podczas słynnych derbów. Strażacy próbowali opanować żywioł
Po dość intensywnym początku tempo gry spadło. Zespoły zaczęły szanować swoje siły. Mniej działo się pod bramkami. Unai Simon i Joan Garcia czujni musieli być jedynie na przedpolu.
Ciekawiej zrobiło się w końcówce premierowej odsłony. W doliczonym czasie blisko gola był Ferran Torres, jednak wślizgiem nie dał rady skierować piłki do bramki. Cztery minuty po przerwie ten sam zawodnik nie zdołał wbić do siatki zgrania Pau Cubarsiego.
„Blaugrana” starała się atakować, rywale skupili się na grze z kontry. Po jednej z nich, w 53. minucie, Oihan Sancet z pola karnego uderzył tuż obok słupka. Sześć minut później ten sam zawodnik mocno przymierzył z ośmiu metrów. Joan Garcia pokazał refleks i sparował strzał.
Po niewiele ponad godzinie gry na boisku pojawił się, wracający po kontuzji, Robert Lewandowski. Minęło siedem minut od wejściu Polaka na murawę, kiedy Barcelona otworzyła wynik. Pedri kapitalnie zagrał do niewidocznego wcześniej Lamine’a Yamala, który podprowadził piłkę i z pola karnego uderzył technicznie do bramki.
Przegrywając gospodarze nie byli w stanie zbyt wiele zdziałać. Mistrzowie Hiszpanii mecz mieli pod kontrolą. Pod bramką Joana Garcii niewiele się działo.
Ekipa Hansiego Flicka jednobramkowe prowadzenie dowiozła do końcowego gwizdka sędziego i w La Lidze ponownie ma nad Realem Madryt cztery punkty przewagi.
Athletic Bilbao – FC Barcelona 0:1 (0:0)
0:1 – Lamine Yamal 68′
Składy
Athletic Bilbao: Unai Simon – Andoni Gorosabel, Dani Vivian, Aymeric Laporte, Adama Boiro – Mikel Jauregizar (74′ Eder Garcia), Alejandro Rego (69′ Mikel Vesga) – Alejandro Berenguer, Selton Sanchez (46′ Oihan Sancet), Unai Gomez (11′ Robert Navarro) – Inaki Williams (69′ Gorka Guruzeta).
FC Barcelona: Joan Garcia – Joao Cancelo, Pau Cubarsi, Eric Garcia, Gerard Martin – Marc Casado (78′ Ronald Araujo), Marc Bernal (46′ Pedri) – Lamine Yamal, Dani Olmo (61′ Fermin Lopez), Marcus Rashford (61′ Raphinha) – Ferran Torres (61′ Robert Lewandowski).
Żółte kartki: Rego, Vivian (Athletic) oraz Cubarsi (Barcelona).
Sędzia: Jose Luis Munuera.