Sebastian Szymański w ostatnich tygodniach wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie Stade Rennais i odpłaca się trenerowi za zaufanie. Przed niedzielnym meczem miał na swoim koncie dwie asysty, a w spotkaniu z OGC Nice dorzucił do tego dorobku bramkę.

Najpierw jednak świetnie spisał się w 13. minucie zmagań. Wówczas dobrze podał w tempo do Valentina Rongiera, który asystował przy trafieniu Estebana Lepaula. Siedem minut później w roli głównej wystąpił już reprezentant Polski.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Sceny na meczu. Piłkarz uratował rannego ptaka

Goście ruszyli z kontratakiem, a Mousa Tamari zagrał do Szymańskiego ustawionego na granicy pola karnego. Pomocnik uderzył na bramkę i uśmiechnęło się do niego szczęście.

Piłka odbiła się od jednego z obrońców, co jeszcze bardziej utrudniło interwencję bramkarzowi. Futbolówka wpadła do siatki, a Polak strzelił swojego pierwszego gola we francuskim zespole.  Ostatecznie zespół Stade Rennais wygrał 4:0, a nasz kadrowicz został zmieniony w 46. minucie.

Szymański zmienił klub w trakcie zimowego okienka transferowego. Wcześniej przez 2,5 roku występował w Fenerbahce.