Gdy w jednym czasie na przystanek Gdańsk Główny wjadą dwa tramwaje, tworzy się spory tłum, który utrudnia wsiadanie i wysiadanie.

Na przystanku Dworzec GłównyMapka rozbudowano perony tramwajowe do 130 m długości, a wciąż zatrzymują się tam tylko dwa tramwaje naraz. Trzeci zawsze czeka, dlaczego? – pyta czytelnik Trojmiasto.pl? Wyjaśniamy.

tak, ale sporadycznie
40%

W drugiej połowie zeszłego roku oddano pasażerom do użytku nowe perony na przystanku Dworzec Główny. Ich długość zwiększyła się o kilkadziesiąt metrów, tak by można było na nie wejść bezpośrednio z nowego przejścia naziemnego. „Miejsca jest nawet na cztery tramwaje”

Każdy peron osiągnął długość ok. 130 m. Mimo to wciąż zatrzymują się przy nim tylko dwa tramwaje, jak miało to miejsce przed rozbudową. A jak widać na grafice, miejsca jest znacznie więcej.

Zwrócił na to uwagę czytelnik Trojmiasto.pl.

– Miejsca jest nawet na cztery tramwaje, ale jak na przystanku stoją dwa, to reszta czeka na wjazd, aż tamte odjadą – piekli się pan Wojciech. – Dlaczego?

Na przystanku Gdańsk Główny zmieściłyby się więcej niż dwa standardowe tramwaje, ale tego nie robią z konkretnego powodu.

Odpowiedź jest prozaiczna.

– Nie jest planowana obsługa przystanków przy Dworcu Głównym przez trzy tramwaje jednocześnie. Chodzi o to, by podróżni, szczególnie osoby o ograniczonej mobilności, nie musieli biegiem pokonywać dystansu rzędu 60 m, jeżeli czekali na tramwaj na początku peronu, a ten zatrzymał się jako trzeci – wyjaśnia Dagmara Szajda, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku.

Trzy tramwaje oznaczałyby chaos na peronie

Każdy, kto korzysta z tego przystanku, wie, jakie mogą być trudności z dotarciem do tramwaju w godzinach szczytu, gdy na peronie stoją dwa pojazdy, jeden za drugim. Jedni pasażerowie wysiadają, inni już czekają, żeby wsiąść, a kolejni przeciskają się między nimi, bo ich tramwaj stoi najdalej. Przy trzech zapanowałby totalny chaos.

Ktoś może powiedzieć, przecież jest system informacji pasażerskiej, który pokazuje na bieżąco, o której przyjedzie dana linia. Można więc ustawić się w odpowiednim miejscu na peronie.

System nie jest jednak aż tak precyzyjny, żebyśmy mogli mieć całkowitą pewność, że nasz tramwaj wjedzie dokładnie w takiej kolejności, jaka wyświetla się na tablicy. A w szczycie tramwaje przyjeżdżają jeden za drugim z dwóch różnych kierunków (linie łączą się na Hucisku i za Zieleniakiem) i czasem zwykła zmiana świateł sprawi, że ten zapowiadany jako pierwszy przyjedzie drugi i na odwrót. O trzecim już nie wspominając.

Kto wyprodukuje najdłuższe tramwaje w Polsce?

Warto też pamiętać, że trwa przetarg na zakup co najmniej 45-metrowych tramwajów. To także dla nich wydłużone zostały te perony.


Gdańsk zamawia najdłuższe tramwaje w Polsce
Gdańsk zamawia najdłuższe tramwaje w Polsce

Oferty powinniśmy poznać 27 marca tego roku.