Ukraińska armia pokazała skutki niszczycielskiego ataku przeprowadzonego na pozycje Rosjan w pobliżu okupowanego Doniecka. Moskwa najwyraźniej podjęła fatalną decyzję, aby w pobliżu metropolii, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od pierwszej linii frontu, stworzyć duży logistyczny hub, w którym składowano, przygotowywano i wystrzeliwano drony Shahed w kierunku ukraińskich celów.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Ukraińskie dowództwo bezwzględnie wykorzystało ten fakt i przeprowadziło atak na placówkę Kremla, używając najlepszych zachodnich rakiet w swoim posiadaniu — pocisków manewrujących Storm Shadow oraz pocisków balistycznych ATACMS. Efekt uderzenia widać na nagraniach, które pojawiły się w mediach społecznościowych:

  • Gdzie miał miejsce atak ukraińskiej armii?
  • Jakie pociski zostały użyte w ataku na rosyjską placówkę?
  • Co oznacza powrót pocisków ATACMS do użycia?
  • Jakie zmiany nastąpiły w magazynach pocisków ATACMS?

Pociski ATACMS na dobre wróciły na front?

Ukraiński atak zwraca uwagę wykorzystaniem pocisku ATACMS, który najwyraźniej na dobre wrócił do walki z rosyjską agresją. Ostatni raz o amerykańskiej broni słyszeliśmy jesienią 2025 r. i dopiero pod koniec lutego Kijów ogłosił ponowne wykorzystanie tego niezwykle skutecznego arsenału, który przed dojściem do władzy Donalda Trumpa był prawdziwą zmorą putinowskich sił.

Pocisk ATACMS w akcjiDomena publiczna/US Army

Pocisk ATACMS w akcji

Jak że w ciągu kilkunastu dni otrzymaliśmy drugi oficjalny komunikat o wykorzystaniu pocisku, wygląda na to, że ukraińskie stany magazynowe ATACMS-a zostały ostatnio znacząco uzupełnione. Jest to bardzo zła wiadomość dla Rosjan. Amerykański pocisk wchodzi bowiem w rosyjską obronę przeciwlotniczą niczym w masło, co wielokrotnie pokazywał w ostatnich miesiącach, gdy niszczył nawet najnowsze systemy obronne Kremla S-400 o wartości setek milionów dolarów.