- Jak konflikt na Bliskim Wschodzie wpłynie na polską gospodarkę?
- Jak długo potrwa?
- Co z cenami na stacjach paliw?
Na stacjach w Polsce paliw ceny idą w górę. Ropa jest najdroższa od 2022 roku. Jak mówił w „Poranku TOK FM” wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, rosnące napięcie na Bliskim Wschodzie może odbić się na całej światowej gospodarce.
– Dziś wystrzeliły ceny ropy. Pierwsze informacje mówią też o spadku giełd na Dalekim Wschodzie. Więc to zaczyna mieć wpływ na gospodarkę – mówił gość Dominiki Wielowieyskiej.
Wysokie ceny mogą stać się dużym problemem dla rządu. Przemysław Czarnek, który w weekend został ogłoszony kandydatem PiS na premiera – po ewentualnej wygranej w przyszłorocznych wyborach, zorganizował w poniedziałek rano konferencję prasową przed jedną z warszawskich stacji paliw Orlen. Jak podkreślił, ceny ropy i benzyny na stacjach w Polsce “sięgają niekiedy ośmiu złotych”, a na części stacji przekraczają 8 zł za litr.
Czarnek zapowiedział złożenie projektu ustawy przewidującego czasowe obniżenie VAT na paliwo z 23 proc. do 8 proc. oraz zmniejszenie akcyzy o ok. 9–10 proc. Jak podkreślił, państwo “nie może łupić obywatela”.
Zdaniem min. Sikorskiego największy wpływ wzrost cen ropy będzie miał na ceny w USA. – Bo tam podatki na paliwa są niższe, więc wzrost ceny ropy bardziej wpływa na cenę. U nas mamy rezerwy – nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale rafinerie chyba jeszcze przerabiają tę starą ropę, po starych cenach – mówił wicepremier, szef polskiej dyplomacji.
Wzrost cen ropy korzystny dla Rosji
Pytanie jednak, jak długo potrwa jeszcze konflikt na Bliskim Wschodzie. – Wojny mają to do siebie, że łatwo je zacząć, a trudniej skończyć. Jak się dowiedział George Bush czy Bill Clinton, czy Władimir Putin – wskazał wicepremier. I dodał, że nie zna planu Donalda Trumpa.
Świat próbuje się jednak przygotować. Pojawiły się informacje, że ministrowie finansów G7 odbędą w poniedziałek spotkanie nadzwyczajne, aby omówić możliwe wspólne uwolnienie ropy naftowej z rezerw koordynowanych przez Międzynarodową Agencję Energii.
– Dla zachodnich gospodarek – w tym naszej – wzrost cen jest niekorzystny. Dla producentów ropy – takich jak Rosja, wzrost jest korzystny. Rosja w dodatku zdefiniowała się jako sojusznik Iranu: daje dane do atakowania celów na Bliskim Wschodzie Iranowi, wywozi irańskich dyplomatów – mówił w „Poranku TOK FM” Radosław Sikorski.
Źródło: TOK FM