Nie milkną echa ataku na irańską szkołę, w wyniku którego miało zginąć ponad 170 osób, z czego większość to dzieci. Donald Trump zrzucił odpowiedzialność za atak na mało precyzyjne pociski irańskiej armii, z kolei sekretarz obrony Peter Hegseth informuje, że cały czas trwa dochodzenie w tej sprawie.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
W ostatnich godzinach w amerykańskich mediach pojawia się jednak coraz więcej artykułów poddających w wątpliwość słowa amerykańskiego prezydenta. Pisze o tym m.in. „Washington Post”, który powołuje się na nagranie, które pojawiło się w mediach społecznościowych. Pokazuje ono amerykański pocisk Tomahawk uderzający w kompleks wojskowy irańskiej armii położony tuż obok szkoły, gdzie zginęło ponad 170 cywilów, z czego większość to dzieci.
- Dlaczego Trump zrzuca odpowiedzialność na irańską armię?
- Ile osób zginęło w wyniku ataku na irańską szkołę?
- Jakie nagranie podważa słowa Trumpa?
- Jakie jest prawdopodobne wytłumaczenie ataku na szkołę?
W podobnym tonie jest napisany artykuł w „The New York Times”. Czytamy tam, że nagranie jest „dowodem zaprzeczającym słowom prezydenta Trumpa, który twierdzi, że to Iran jest odpowiedzialny za atak na szkołę, w którym zginęło 175 osób”. Do tej listy można dopisać także Agencję Reutera, która, powołując się na swoje źródła, twierdzi, że w samej amerykańskiej armii panuje przekonanie, że to siły USA są odpowiedzialne za tę fatalną pomyłkę — choć ciągle trwa dochodzenie w tej sprawie.
Tomahawk to niezwykle precyzyjna broń
Tomahawk to pocisk manewrujący o zasięgu nawet 2,5 tys. km, zaprojektowany do precyzyjnych uderzeń we wrogą infrastrukturę — od centrów dowodzenia, bunkrów, składów amunicji, po systemy obrony przeciwlotniczej, mosty czy elektrownie.
AFP PHOTO / AUSTRALIAN DEFENCE, HANDOUT/AFP/East News / East News
Pocisk Tomahawk
Jest to także broń o wręcz chirurgicznej precyzji. Błąd trafienia wynosi tu zaledwie 5 m, co Tomahawk osiąga dzięki całej gamie rozwiązań naprowadzających go na cel, w tym nawigacji satelitarnej i inercyjnej, systemowi TERCOM odpowiedzialnemu za śledzenie ukształtowania terenu i DSMAC (Digital Scene Area Correlation), który porównuje obraz rzeczywisty ze wzorcem zapisanym w pamięci i ma tę zaletę, że nie da się go zagłuszyć.
Jeśli zatem to właśnie pocisk Tomahawk uderzył w irańską szkołę, jest mało realne, aby doszło tu np. do jakiejś usterki technicznej. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem takiej pomyłki jest więc błąd ludzki i zły wybór współrzędnych do ataku.