28. gala Polskich Nagród Filmowych Orły była pełna emocji. Napięcie sięgało zenitu przy jednej z najważniejszych kategorii – najlepsza rola męska. Konkurencja była mocna, ale zwycięzca mógł być tylko jeden. Statuetka Orła trafiła do rąk Tomasza Schuchardta za wstrząsającą kreację w filmie „Dom dobry” Wojciecha Smarzowskiego.
Aktor po odebraniu statuetki zwrócił się do swojej żony: – Chciałbym podziękować najbardziej na świecie mojej żonie i temu, że mogę się bawić w sztukę dzięki niej. Największe nagrody to dwie córki, które mi dała, więc to jest dla mnie najważniejsze – powiedział Schuchardt. Kamera pokazała żonę aktora, która w tamtym momencie wyglądała na bardzo wzruszoną.
– Bardzo chciałbym podziękować pewnemu chłopakowi z Podkarpacia… – powiedział laureat, mając na myśli Wojciecha Smarzowskiego. – Obiecuję ci, Wojtku, że powiem to ostatni raz, ale powiem. To jest taki chłopak, który usilnie starał się schować za siekierą, ale mu to nie wychodzi, bo serce mu zza niej wystaje. Dziękuję mu za ten projekt i że mnie zaprosił do niego. Mam nadzieję, że to nie będzie tylko film. To, że tyle osób na niego poszło, to będzie początek do dyskusji. Telewidzów proszę, reagujmy na przemoc.
Aktor skierował osobne podziękowania do ekranowej partnerki, Agaty Turkot. – Życzę ci samych wspaniałych ról, bo zasługujesz na nie. – Na koniec zwrócił się do swojej starszej córki: – Tatuś pozdrawia. Ona prawdopodobnie nie wie, że ja aktorem jestem, bo gram w filmach niefamilijnych.