W poniedziałkowy wieczór oczy polskiego świata filmu skierowały się na galę rozdania Orłów — wydarzenia, podczas którego Polska Akademia Filmowa wyróżnia najważniejsze postaci rodzimej kinematografii. Wśród nominowanych pojawiła się Iga Lis, córka Kingi Rusin i Tomasza Lisa, która w tym roku walczyła o statuetkę w kategorii Odkrycie Roku za film „Bałtyk” (w tej kategorii wygrała Emi Buchwald za film „Nie ma duchów w mieszkaniu na dobrej”).Iga Lis, znana z dyskrecji i niechęci do dzielenia się życiem prywatnym w mediach, tym razem przyciągnęła uwagę nie tylko swoim dorobkiem artystycznym. Już na czerwonym dywanie wzbudziła sensację wyrafinowaną stylizacją — suknią z beżowym gorsetem pokrytą czarną koronką, uzupełnioną czarną, drapowaną spódnicą. Całość dopełniły rozpuszczone włosy, subtelny makijaż i złote kolczyki.
Debiutująca reżyserka po raz kolejny udowodniła, że potrafi łączyć elegancję z indywidualnym wyczuciem stylu, nie rezygnując przy tym z własnej autentyczności. Jej obecność na gali Orłów to nie tylko wydarzenie towarzyskie, ale także symbol nowego pokolenia twórców, którzy coraz śmielej zaznaczają swoją obecność na polskiej scenie filmowej.