Kraje G7 zorganizowały nadzwyczajne posiedzenie, aby omówić gwałtownie rosnące ceny ropy, która przekroczyła 100 dolarów za baryłkę. Giełdy załamały się z powodu eskalującej wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem. Popołudniu minister finansów Francji Roland Lescure poinformował , że przedstawiciele krajów grupy G7 nie zdecydowali się na razie na wykorzystanie rezerw ropy, by osłabić wzrost cen tego surowca

Ministrowie finansów z czołowych krajów uprzemysłowionych, w tym kanclerz Wielkiej Brytanii Rachel Reeves, spotkają się dziś po południu, aby omówić ekonomiczne skutki konfliktu.

Globalne ceny ropy sięgnęły prawie 120 dolarów z powodu obaw o długotrwałe zakłócenia w dostawach energii na kluczowej trasie żeglugowej Cieśniny Ormuz.

Financial Times poinformował, że podczas spotkania G7 będzie dyskutowane wspólne uwolnienie ropy z rezerw koordynowanych przez Międzynarodową Agencję Energetyczną.

Poważne zakłócenia w dostawach energii z regionu grożą podniesieniem cen dla konsumentów i firm na całym świecie.

Około jedna piąta światowych zapasów ropy jest zwykle transportowana przez Cieśninę Ormuz. Jednak ruch przez wąski przejście niemal całkowicie ustał od początku wojny tydzień temu.

W niedzielę Iran mianował Mojtabę Chameneiego na następcę swojego ojca Alego Chameneiego na stanowisku Najwyższego Przywódcy, co sygnalizowało, że po ponad tygodniu konfliktu twardogłowi nadal kontrolują kraj.

USA i Izrael przeprowadziły w weekend nowe fale nalotów na terenie całego Iranu, uderzając w wiele celów, w tym magazyny ropy.

W poniedziałkowy poranek w Azji cena ropy Brent wzrosła o ponad 25%, osiągając w pewnym momencie 119,50 USD za baryłkę, zanim spadła z powrotem do około 109 USD.

Ropa US West Texas Intermediate (WTI) odnotowała podobne ruchy i była notowana po kursie około 104 USD za baryłkę.
Giełdy w regionie Azji i Pacyfiku gwałtownie spadły. Japoński indeks Nikkei 225 początkowo spadł o ponad 7%, a następnie zamknął się o 5,2%.

Indeks Kospi w Korei Południowej, który szczególnie mocno ucierpiał od początku konfliktu, spadł o ponad 8%, co spowodowało 20-minutowe wstrzymanie handlu.

Tak zwany wyłącznik to mechanizm zaprojektowany w celu ograniczenia sprzedaży w panice. Kospi ostatecznie zamknął się z spadkiem o 6%.

Adnan Mazarei z Peterson Institute for International Economics oświadczył, że wzrost cen ropy był spodziewany, biorąc pod uwagę wstrzymanie produkcji w niektórych krajach Zatoki oraz oznaki przedłużającego się konfliktu w regionie.

Minister finansów Francji Roland Lescure poinformował w poniedziałek, że przedstawiciele krajów grupy G7 nie zdecydowali się na razie na wykorzystanie rezerw ropy, by osłabić wzrost cen tego surowca. Jesteśmy jednak gotowi, by skorzystać z rezerw w razie potrzeby – zapewnił minister.

– Będziemy uważnie śledzić sytuację. Jesteśmy gotowi podjąć wszelkie niezbędne kroki, w tym skorzystać ze strategicznych rezerw ropy w celu ustabilizowania rynku – zapowiedział Lescure. Dodał następnie, że „nie jest to jeszcze ten moment”. Podkreślił też, że takie działanie będzie skuteczne tylko wtedy, gdy zostanie wdrożone w sposób skoordynowany.