Już 4 kwietnia, jeśli tylko pogoda pozwoli, zainaugurujemy ściganie ligowe w naszym kraju. Na początek wystartuje Metalkas 2. Ekstraliga. Konkretnie zrobi to o godzinie 14:00 w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie Moonfin Malesa podejmie Hunters PSŻ. Około 150 minut później Texom Stal zmierzy się z H.Skrzydlewska Orłem.
W rozmowie z WP SportoweFakty Tomasz Lorek przewidział najważniejsze rozstrzygnięcia na drugim poziomie rozgrywkowym. Według niego w fazie play-off znajdą się Abramczyk Polonia, Cellfast Wilki, Moonfin Malesa oraz – co niektórych może zaskoczyć – Innpro ROW. Ostatecznie jednak to Bydgoszczanie okażą się najlepsi.
ZOBACZ WIDEO: Tego chciał Łaguta od Sparty. Kulisy rozmów kontraktowych
– Dariusz Śledź to oczytany, kulturalny i mądry chłopak. Może Polonia jest miejscem dla niego i wreszcie Bydgoszczan marzenia o awansie się ziszczą. Pytanie, na ile siedzi w drużynie ten mecz z Unią Leszno. Chciałbym, żeby Jerzemu Kanclerzowi, którego znam od wielu lat i z którym sporo przejeździliśmy po Europie, miał ten upragniony awans. Sądzę, że ekipa z województwa kujawsko-pomorskiego wygra Metalkas 2. Ekstraligę. Aczkolwiek nie chodzi tylko o sentyment, ale też wartość sportową – przyznaje ceniony ekspert.
W finale znajdą się także Cellfast Wilki. Nasz rozmówca zwraca uwagę na Luke’a Beckera, który jego zdaniem świetnie się rozwija i ma nadzieję, że będzie na poziomie Dennisa Sigalosa, Bruce’a Penhalla, Grega Hancocka czy Billy’ego Hamilla. Nie zapomina oczywiście o pozostałych seniorach oraz Radosławie Kowalskim. – Fan koszykówki. Widać, że chce gonić brata. Na razie ma do niego daleko, lecz jest ambitny – dodaje.
Trzecie miejsce będzie przysługiwało Moonfin Malesie. Lorek nie ukrywa, że jest w gronie tych, którzy uwielbiają Taia Woffindena za charyzmę, szaleństwo i odlot. Jak podkreśla, Brytyjczyk jest tak ambitnym człowiekiem, że mocno trzyma kciuki, aby wrócił do żużla. Ostatnim uczestnikiem fazy play-off, trochę niespodziewanie, powinien być Innpro ROW.
– Bardzo mnie ciekawi debiut Roberta Mikołajczaka. To nad wyraz mądry chłopak. Nie dlatego, że chodzi po Wodospadzie Kamieńczyka i wspina się po Karkonoszach, a dlatego, że zna dużo starego żużla, mi bliskiego, z przyczepnymi torami. Wierzę w niego, ponieważ z niejednego pieca chleb jadł. Jest analitykiem i nie w gorącej wodzie kąpany. Dużo wymaga, lecz potrafi dotrzeć do młodych i ma dobry kontakt z ludźmi. Myślę, że Krzysztof Mrozek wziął sobie odpowiedniego człowieka, żeby odbudować takich chłopaków, którzy potrafią się ścigać. Sądzę, że Robert poskłada fajny zespół – przekonuje ekspert żużlowy.
Tomasz Lorek jednocześnie nie ukrywa, że bardzo trudno mu wytypować kolejne lokaty. Jednakże, jeśli chodzi o spadkowicza z Metalkas 2. Ekstraligi, w jego opinii będzie to ostatecznie Pronergy Polonia Piła.