Przy okazji sobotniego meczu Widzewa Łódź z Lechem Poznań nie było zbyt wielu kontrowersji, natomiast w jednej sytuacji ławka „Kolejorza” mocno się zdenerwowała.
To było w 85. minucie. Pablo Rodriguez składał się do strzału zza pola karnego – został zablokowany, a przy okazji po wszystkim delikatnie kopnął Mariusza Fornalczyka, który starał się maksymalnie utrudnić mu zadanie.
Fornalczyk zwijał się z bólu, natomiast sędziujący spotkanie Szymon Marciniak ukarał zawodnika Lecha żółtą kartką. Co istotne: czwartą w sezonie 2025/26, co oznaczało przymusową pauzę.
Hiszpan nie zgadzał się z tą decyzją, podobnie jak cały klub. Stąd też zapadła decyzja o złożeniu odwołania.
W środę obradowała Komisja Ligi i zdecydowano, że żółta kartka Rodrigueza została anulowana. Czyli: Marciniak w tej sytuacji popełnił błąd.
W związku z tym Rodriguez będzie mógł bez żadnych przeszkód wystąpić w najbliższym ligowym spotkaniu Lecha. To dość istotna informacja dla trenera Nielsa Frederiksena, bo mówimy o niedzielnej wyprawie do liderującego w Ekstraklasie Zagłębia Lubin (godz. 14.45).
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Idealnie trafił w okno. I to dosłownie