Kontrakt Roberta Lewandowskiego wygasa w czerwcu tego roku i – jak sam zainteresowany przyznał – nawet w 50 proc. nie wie, czy zostanie w przyszłym sezonie w FC Barcelonie, czy jednak odejdzie. Mimo to chętnych na Polaka jest wielu, na przykład AC Milan, Chicago Fire FC oraz kluby z Arabia Saudyjska.
Dlatego też wiele mówi się o potencjalnych następcach 37-latka w „Dumie Katalonii”, a jednym z nich jest Dusan Vlahović, któremu również kończy się umowa z Juventusem. – Nie będę wchodził w dyskusję, czy Juventus powinien przedłużyć kontrakt z Vlahoviciem, bo skupiam się na River Plate. Ja jednak sprowadziłbym Lewandowskiego za darmo, nawet w wieku 37 lat – to zupełnie inna kategoria piłkarza, jeden z ostatnich prawdziwych napastników obok Erlinga Haalanda – twierdził w wywiadzie dla „La Gazzetty dello Sport” legenda „Starej Damy”, David Trezeguet.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Idealnie trafił w okno. I to dosłownie
Francuz rozegrał dla Juventusu aż 320 spotkań, strzelił 171 goli i zanotował 40 asyst. Co więcej, uważa, że mimo wieku „Lewy” w Serie A nadal mógłby zdobywać wiele bramek.
– Być może Lewandowski nie ma już takiej fizyczności jak kiedyś, ale mimo braku regularnej gry strzelił w Barcelonie 14 goli. Jest silny i bardzo inteligentny na boisku. Do Juventusu przyszedłby świadomy tego, skąd przychodzi i czego się od niego oczekuje – goli. Gdyby pojawiła się taka okazja, sam zabrałbym go do Turynu – mówił 48-latek.
Wielu uważa, że przygoda wcześniej wspomnianego Serba w „Bianconerich” to rozczarowanie. 26-latek nie jest aż tak skuteczny, a w tym sezonie trapią go też kontuzje. Trezeguet uważa, że kibice spodziewali się po napastniku zdecydowanie więcej.
– Ja również oczekiwałem więcej od Vlahovicia. W tym roku miał kontuzję, ale to już jego piąty sezon w Turynie i wciąż nie mamy pewności, czy naprawdę jest zawodnikiem na miarę Juventusu. Kiedy przychodził z Fiorentiny, byłem wobec Dusana ogromnym optymistą. Po części dlatego, że jest Serbem i przypominał mi Darko Kovacevicia – prawdziwą bestię na boisku – wspomniał Francuz.
– A także dlatego, że Vlahović jest szybki, silny, dobrze wyszkolony technicznie i strzelał wiele goli we Florencji. Jednak koszulka Juventusu to coś zupełnie innego. Jeśli wciąż mówi się o Vlahoviciu jako o zawodniku „z potencjałem”, to znaczy, że coś jest nie tak – dodał.
Na koniec były znakomity snajper zdradził, co myśli na temat obecnego Juventusu, który po wieloletniej hegemonii nie potrafi zdobyć mistrzostwa i już od pięciu lat nie podniósł trofeum za mistrzostwo kraju.
– Historia Juventusu się nie zmienia. Od napastników wymaga się zdobywania bramek, aby wygrywać. A od klubu oczekuje się mistrzostwa Włoch, które z różnych powodów nie trafiło do Turynu już od pięciu lat. To zdecydowanie za długo – podsumował David Trezeguet.