Przed turniejem rangi WTA 1000 w Indian Wells Jessica Pegula należała do grona trzech tenisistek, które mogły wyprzedzić Igę Świątek po zakończeniu rywalizacji. Amerykanka wciąż może tego dokonać, lecz musi zdobyć tytuł, a Polka nie może osiągnąć półfinału.

Na razie jednak zarówno nasza tenisistka, jak i Pegula radzą sobie bez zarzutu. W środę (11 marca) najpierw do ćwierćfinału awansowała Świątek, a następnie Amerykanka, która pokonała Belindę Bencić 6:3, 7:6(5).

ZOBACZ WIDEO: Robert Korzeniowski o działaniach PKOl-u: Obserwuję, jak film fabularny

Choć Szwajcarka zanotowała przełamanie na dzień dobry, to od tego momentu Pegula wygrała cztery gemy z rzędu i prowadziła już 4:1. W siódmym z kolei obroniła break pointa, co przyczyniło się do triumfu 6:3.

II partia także rozpoczęła się lepiej dla Bencić (2:0), lecz po tym Amerykanka ponownie wygrała cztery gemy z rzędu (4:2). Mimo że w dziesiątym serwowała na zakończenie rywalizacji, Szwajcarka zdołała się podnieść.

Ostatecznie doszło do tie-breaka, w którym Pegula wypracowała trzy piłki meczowe (6-3). Tyle tylko, że zmarnowała dwie i to przy własnym serwisie, by następnie wykorzystać trzecią przy podaniu rywalki.

Tym samym Amerykanka została szóstą ćwierćfinalistką zmagań w jej kraju i zmierzy się teraz z Jeleną Rybakiną, jeżeli ta pokona Sonay Kartal. Jeżeli scenariusz ten się spełni, Pegula lub Rybakina stracą szansę na to, by wyprzedzić Świątek po turnieju w Indian Wells, która jest ich potencjalną przeciwniczką w półfinale.

BNP Paribas Open, Indian Wells (USA)
WTA 1000, kort twardy, pula nagród 9,415 mln dolarów
środa, 11 marca

IV runda gry pojedynczej:

Jessica Pegula (USA, 5) – Belinda Bencić (Szwajcaria, 12) 6:3, 7:6(5)

Program i wyniki turnieju kobiet