W tekście umieszczono linki reklamowe naszego partnera
Nigdy nie sądziłem, że doczekam momentu, gdy Apple wprowadzi na rynek laptopa z niskiej półki cenowej, który zaszachuje praktycznie całą konkurencję. MacBook Neo, choć może na to nie wygląda, jest gigantycznym problemem dla całego rynku komputerów przenośnych z Windows. Wzrosty cen pamięci RAM i pamięci masowej sprawiają, że nawet bardzo słabe notebooki drożeją w zastraszającym tempie. Na ich tle propozycja Apple wyceniona na 2999 zł (a nawet na 2499 zł przy zniżce studenckiej) jawi się jako wyjątkowa okazja. I trudno mi nawet temu zaprzeczyć, patrząc na to, co oferuje nowy MacBook.
MacBook Neo nie powala pod względem specyfikacji. Nie można o nim powiedzieć nawet, że jest jakoś specjalnie wydajny, bo jego chip pochodzi z kilkuletniego smartfona, a na dodatek jest nieco obcięty względem oryginału. Mimo tego MacBook Neo ma w zasadzie wszystko, czego można oczekiwać od stosunkowo taniego laptopa na lata. Choć chip nie może rywalizować z układami Intela i AMD, to równocześnie zapewnia na tyle wysoką wydajność (na poziomie Apple M1!), by poradzić sobie ze wszystkimi popularnymi zadaniami zwykłego użytkownika.
Jakie są ceny MacBooka Neo?
Czym wyróżnia się jakość wykonania MacBooka Neo?
Dlaczego MacBook Neo jest problemem dla laptopów z Windows?
Jakie zniżki oferuje Apple dla studentów przy zakupie MacBooka Neo?
Tak samo jest z pamięcią RAM — 8 GB w komputerze z Windows to zbrodnia na ludzkości. W przypadku MacOS taka ilość nie sprawia już większego kłopotu z powodu sprytnego korzystania z pliku wymiany. Wiedzą o tym wszyscy, którzy kupili Maci M1 z 8 GB RAM, bo używają tych laptopów do dzisiaj bez żadnego problemu. Optymalizacja systemu Apple’a pod konkretny sprzęt, ale też sama architektura oprogramowania sprawiają, że aplikacje po prostu działają lepiej niż na podobnym sprzęcie z Windows. Szczególnie gdy mowa o tak bardzo ograniczonych zasobach.
MacBook Neo zabija tanie laptopy z systemem Microsoftu także jakością wykonania. Aluminiowa obudowa to nadal nie jest standard w tej półce cenowej, a Apple nie bało się jej zastosować. Spasowanie elementów jest znakomite, klawiatura wygodna, a touchpad bezkonkurencyjny. Ten ostatni został zresztą przygotowany specjalnie pod nowy model MacBooka i testerzy zgodnie określają go mianem doskonałego, jak na cenę urządzenia. W windowsowych laptopach w zbliżonej kwocie gładzik praktycznie zawsze jest gorszej jakości, nie wspominając już o słabszej obsłudze gestów.
MacBook Neo oferuje przyzwoity ekran o wysokiej rozdzielczości, który może nie będzie idealny dla grafików, ale z drugiej strony i tak jest bardzo jasny i oferuje dobre odwzorowanie barw, czego często nie można powiedzieć o ekranach typowych laptopów za 3000 zł. Oczywiście czasem znajdziemy sprzęt z Windows z panelem OLED, ale nie jest to norma, a raczej wyjątek w tym segmencie. Ogromną zaletą jest ponadto długi czas pracy na baterii i nowoczesny zestaw modułów łączności. Portów mogłoby być więcej, ale Apple przyzwyczaiło już nas, że kupując ich laptopa, warto od razu zaopatrzyć się w hub USB. Nie można zapomnieć o kamerze FaceTime, świetnie zbierających dźwięk mikrofonach i głośnikach, z których jakości słynie Apple.
Nowy MacBook Neo reklamowany jest jako sprzęt m.in. dla uczniów. Apple wie, co robi — oferując taniego laptopa, rozszerza pulę klientów o tych, których wcześniej nie było stać na jego produkty. Ci klienci mogą przywiązać się do platformy i w przyszłości wybrać inne urządzenia z ekosystemu Apple’a. Microsoft takiej możliwości nie ma, bo choć miał swoje smartfony, to ubił je dawno temu, a jego tabletów tak naprawdę nikt nigdy nie kupował.
MacBook Neo jawi się jako idealny laptop na start. To produkt, który będzie bardzo długo wspierany, ma świetne wsparcie programowe i działa w ramach jednego z najbardziej znanych i popularnych ekosystemów na świecie. Jeśli macie możliwość skorzystania ze zniżki dla sektora edukacji, to w zasadzie nie macie nawet na co czekać, bo trudno będzie polecić wam cokolwiek lepszego z Windows za 2500 zł. W przypadku kwoty 3000 zł można już poszukać jakiejś alternatywy, ale te będą znikać wraz z wyprzedażą zapasów magazynowych starszych laptopów. Możemy więc doczekać się czasów, gdy najtańszym sensownym komputerem przenośnym będzie MacBook. Tego na pewno nie było w moim bingo na 2026 r.
Jeśli jesteście zainteresowani MacBookiem Neo, to niżej znajdziecie linki do ofert z polskich sklepów: