To już ostatnie godziny kampanii wyborczej w Katalonii. W niedzielę, 15 marca, o fotel prezydenta FC Barcelony walkę stoczą: Joan Laporta (sprawuje tę funkcję od 2021 r.) oraz Victor Font.
Wynik wyborów może wpłynąć na przyszłość Roberta Lewandowskiego. Polak został graczem FC Barcelony latem 2022 r., podpisując czteroletni kontrakt. Wygaśnie on z końcem obecnego sezonu. Kibice i eksperci zastanawiają się, czy klub zaproponuje „Lewemu” nową umowę.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Lamine Yamal zaskoczył kibiców
Zwolennikiem tego ruchu jest wspomniany Laporta. Kilka dni temu prezydent Barcy publicznie ogłosił zamiar przedłużenia umowy z polskim napastnikiem. – To gracz z ogromnym talentem i gdy tylko wychodzi na murawę, pokazuje go. W podziękowaniu dałbym mu jeszcze jeden rok kontraktu – mówił Laporta w programie Cadena SER „Que t’hi jugues” (więcej TUTAJ>>).
W piątek prezydent FC Barcelony raz jeszcze zabrał głos ws. przyszłości Polaka. W rozmowie z Gerardem Romero z Jijantes FC podtrzymał swoje stanowisko.
– Robert Lewandowski przyszedł do klubu w bardzo trudnym momencie. Powinniśmy być mu wdzięczni. Jeśli chce zostać na kolejny rok, w określonej roli, to powinien zostać – stwierdził prezydent Blaugrany.
Słowa „w określonej roli” najprawdopodobniej oznaczają nieco zmieniony status Lewandowskiego w porównaniu z poprzednimi sezonami. Polak miałby być zmiennikiem, a swoim doświadczeniem wspierać młodych graczy Barcy.