Mecz Aryny Sabalenki (1. WTA) z Lindą Noskovą (14.) był pierwszym półfinałowym starciem Indian Wells. Teoretycznie zdecydowaną faworytką była Białorusinka, która podczas amerykańskiego „tysięcznika” nie straciła jeszcze ani jednego seta. Jednak Czeszka to również utalentowana i groźna zawodniczka, dlatego nie można było jej skreślać. Od samego początku na korcie dominowała tylko jedna tenisistka.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Dominacja Aryny Sabalenki! Czeszka była bezradna. I drobny moment irytacji

I była nią Sabalenka. Przełamanie nastąpiło już w czwartym gemie i pierwsza rakieta świata szybko wyszła na prowadzenie 3:1. Potem jeszcze jeden break wpadł na jej konto i było już 5:1. To zwiastowało błyskawiczny koniec pierwszego seta. Co prawda w końcówce Noskova napsuła jeszcze nieco krwi i zdobyła dwa gemy, ale to zdało się na nic. Ostatecznie Białorusinka zwyciężyła 6:3.

Druga partia nie zapowiadała się inaczej niż pierwsza. Liderka rankingu WTA przełamała już w pierwszym gemie i szybko wypracowała sobie przewagę. Była spokojna i konsekwentna, a jedyną jej nerwową reakcję przy wyniku 3:1 wywołało poruszenie kogoś z mediów przy tunelu, z którego zawodniczki wychodzą.

Jakie są wyniki meczu Aryny Sabalenki?

Kto jest jej przeciwnikiem w finale?

Ile setów potrzebowała Sabalenka do wygranej?

Jakie były reakcje Sabalenki podczas meczu?

Aryna Sabalenka konsekwentna do końca. Nic nie wybiło jej z rytmu

W kolejnych minutach przebieg gry był bardzo podobny. Czeszka próbowała zagrozić Sabalence, ale ta wciąż była skoncentrowana i nie pozwalała jej na zbyt wiele. Noskova była skuteczna przy swoim serwisie, ale to było za mało, by wyeliminować Białorusinkę z Indian Wells. Pierwsza rakieta świata ostatecznie wygrała całe spotkanie rezultatem 6:3, 6:4 i awansuje dalej.

To oznacza, że Sabalenka została pierwszą zawodniczką, która zameldowała się w niedzielnym finale Indian Wells. Niewątpliwie z taką grą również będzie jego faworytką. Trzeba jednak zaznaczyć, że czekać ją może znacznie trudniejsza batalia, bo zmierzy się z wygraną meczu Jelena Rybakina (3.) kontra Elina Switolina (9.). Emocji na pewno nie zabraknie!