Jan Guńka to jeden z najbardziej utalentowanych biathlonistów młodego pokolenia. W przeszłości miał już przebłyski rewelacyjnej dyspozycji i pokazywał, że stać go nawet na walkę o miejsca w czołowej dwudziestce. Jego atutem jest m.in. szybkie strzelanie.

Potwierdził to podczas sprintu Pucharu Świata w biathlonie w Otepaa. Tam na strzelanie w pozycji stojącej potrzebował zaledwie 17 sekund. To rewelacyjny wynik. Pod uwagę trzeba jednak wziąć jeszcze to, że 12 sekund to przygotowanie do oddania pierwszego strzału.

ZOBACZ WIDEO: Robert Korzeniowski o działaniach PKOl-u: Obserwuję, jak film fabularny

Następnie pięć celów Guńka strącił w pięć sekund. Na jego wyczyn zwróciła uwagę sama Międzynarodowa Unia Biathlonu (IBU), która organizuje zawody Pucharu Świata. Na instagramowym profilu federacji pojawiło się krótkie nagranie z Polakiem w roli głównej.

IBU wręcz nie dowierza w to, co zrobił Polak. „Czekajcie, co!?” – zaczyna się wpis w mediach społecznościowych.

„Jan Guńka z wyjątkowym strzelaniem w pozycji stojącej w sprincie mężczyzn w Otepaa. 17,0 sekund do usunięcia wszystkich 5 celów. Nieźle, nieźle” – czytamy. Polak w pięć sekund zestrzelił wszystkie cele. Jakby strzelał z karabinu maszynowego.

Guńka zajął 54. miejsce i jako jedyny Polak wywalczył awans do biegu pościgowego, do którego zakwalifikowało się sześćdziesięciu czołowych zawodników. Niewątpliwie pomogło mu w tym wyjątkowo szybkie strzelanie.