Ali Asghar Hidżazi, zastępca szefa sztabu zabitego w pierwszym dniu wojny ajatollaha Alego Chameneiego i Alireza Arafi, członek potężnej Rady Strażników Konstytucji i Tymczasowej Rady Przywódczej, należą do duchownych, którzy wprost wyrazili obawy dotyczące stanu zdrowia i zdolności przywódczych Modżtaby Chameneiego — poinformowały źródła serwisu Iran International. Obawy dotyczą m.in. jego niezdolność do utrzymywania regularnej komunikacji z prezydentem Masudem Pezeszkianem i ważnymi urzędnikami.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
W czwartek pojawiło się pierwsze oświadczenie nowego przywódcy Iranu, odczytała je prezenterka irańskiej telewizji państwowej. Wiadomość przypisywana Chameneiemu została opublikowana bez żadnych informacji na temat jego miejsca pobytu i stanu zdrowia.
- Jakie są obawy duchownych wobec Modżtaby Chameneiego?
- Kto domaga się powrotu do rządów Tymczasowej Rady Przywódczej?
- Co mówi pierwsze oświadczenie nowego przywódcy Iranu?
- Jakie zmiany władzy zasugerowali Hidżazi i Arafi?
Rosną naciski na powrót Tymczasowej Rady Przywódczej
Obaj duchowni skupili wokół siebie licznych zwolenników, którzy chcą, aby władza ponownie trafiła w ręce trzyosobowej Tymczasowej Rady Przywódczej. Ponownie, bowiem zgodnie z irańską konstytucją przejęła ona obowiązki najwyższego przywódcy w krótkim okresie „bezkrólewia” między śmiercią jednego a wyborem kolejnego najwyższego przywódcy.
Hidżazi i Arafi nie tylko chcą rządów Rady, ale również odsunięcia od władzy członków Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), którzy w czasie trwającej wojny przejęli pełną kontrolę nad państwem.
Podziały na najwyższych szczeblach władzy pogłębiły się szczególnie po wyborze syna Alego Chameneiego, co wśród wielu irańskich duchownych wzbudziło obawy, że kraj poszedł w kierunku rządów dynastycznych, w pełni podporządkowanych i kontrolowanych przez IRGC, który w wojennym chaosie stał się najbardziej spójną i zdyscyplinowaną instytucją Iranu.