Kacper Tomasiak na igrzyskach olimpijskich w Predazzo zdobył dwa srebrne i brązowy medal, co wzbudziło wielkie oczekiwania przed jego występami w Pucharze Świata. Jednak w Lahti i Oslo nie udało mu się wejść na podium, a jego występy można uznać za mniej satysfakcjonujące.

Trener Maciej Maciusiak tłumaczy, że Tomasiak w Lahti zmagał się z przemęczeniem psychicznym, co wpłynęło na jego wyniki. W Oslo skakał lepiej, ale wciąż brakowało mu powtarzalności – Kacper skacze w porządku, ale próby nie są już tak powtarzalne – mówił Maciusiak w rozmowie ze skijumping.pl.

ZOBACZ WIDEO: Robert Korzeniowski o działaniach PKOl-u: Obserwuję, jak film fabularny

Szkoleniowiec podkreślił też wpływ loteryjnych warunków pogodowych, które utrudniły zawodnikowi osiągnięcie lepszych wyników. – Gdyby warunki były sprawiedliwe, wówczas byłby znacznie wyżej – wyjaśniał.

Naturalnym jest, że po osiągnięciu formy szczytowej na igrzyskach zawodnicy mogą przeżywać spadek kondycji. Maciusiak zaznaczył, że inni medaliści również mają problemy z utrzymaniem formy. Trenerzy starają się poprawić sytuację przed kolejnymi konkursami.

Teraz przed Tomasiakiem i resztą polskich zawodników stoi wyzwanie w Vikersund i Planicy. W składzie nadal znajdą się Kamil Stoch czy Piotr Żyła, choć pojawiły się sugestie, by włączyć Jakuba Wolnego.