Przez lata w polskiej kadrze panował duży spokój, jeśli chodzi o obsadę pozycji napastnika. Od dawna liderem drużyny jest Robert Lewandowski, którego w różnych okresach świetnie uzupełniali Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek. Ale obecnie napastnik Barcelony nie gra regularnie w klubie, Milik wciąż nie wrócił do gry po urazie z czerwca 2024 r. (!), a Piątek występuje w Katarze, gdzie radzi sobie przeciętnie. I pojawia się kłopot.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W ostatnich miesiącach Jan Urban stawiał na Lewandowskiego, Piątka, Karola Świderskiego i Adama Buksę. Ten ostatni na pewno jednak nie przyjedzie na zgrupowanie poprzedzające baraże o awans na MŚ, bo nabawił się kontuzji. Jego klub, Udinese, potwierdza, że snajper ma wrócić do treningów po przerwie reprezentacyjnej.
Jan Urban ma problem. Będzie sensacyjne powołanie?
W tej sytuacji selekcjoner ma spory problem, bo choć powołania dla Lewandowskiego i Piątka wydają się formalnością, to już Świderski nie gra regularnie w Panathinaikosie. To, a także absencja Buksy, niemal na pewno doprowadzi do niespodziewanego powołania do reprezentacji na mecze barażowe.
Kto z reprezentacji Polski nabawił się kontuzji?
Dlaczego Jan Urban ma problem z powołaniami?
Kto może zostać nowym napastnikiem w reprezentacji?
Kiedy poznamy powołania na baraże?
Nie ulega wątpliwości, że potrzebny jest czwarty napastnik. Tym może okazać się Mateusz Żukowski. Piłkarz Magdeburga nie wyróżniał się w Ekstraklasie, ale po zmianie pozycji błyszczy w 2. Bundeslidze. I niewykluczone, że to on dostanie szansę na debiutanckie powołanie.
Powołania Jana Urbana powinniśmy poznać jeszcze w tym tygodniu, przed ostatnią kolejką ligową poprzedzającą zgrupowanie kadry. Biało-Czerwoni zagrają najpierw z Albanią, a potem ewentualnie z lepszym z pary Szwecja — Ukraina.