Na podstawie opinii biegłych przedstawiono zarzuty trzem osobom związanym w przeszłości z posłem Adamem Gomołą — poinformował w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu Stanisław Bar.

— Pierwszy zarzut, dotyczący podrobienia podpisu kandydata na radnego sejmiku województwa na dokumentach wyborczych, usłyszała ówczesna kierowniczka biura poselskiego posła Adama Gomoły. Jest to czyn zagrożony karą do pięciu lat pozbawienia wolności — zaznaczył prokurator.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Zarzuty w sprawie finansowania kampanii Adama Gomoły. Prokuratura zabrała głos

Dwie pozostałe podejrzane usłyszały zarzuty związane z finansowaniem produkcji materiałów wyborczych z prywatnego konta, a nie z oficjalnego funduszu wyborczego. — Jest to zagrożone grzywną do 100 tys. zł — dodał prokurator Stanisław Bar.

Jakie zarzuty postawiono współpracowniczkom Adama Gomoły?

Co grozi ówczesnej kierowniczce biura za podrobienie podpisu?

Jakie zarzuty dotyczą finansowania kampanii Adama Gomoły?

Czy Adam Gomoła przyznał się do popełnienia czynów zabronionych?

Żadna z podejrzanych nie przyznała się do popełnienia czynów zabronionych. Poseł Adam Gomoła był przesłuchany jedynie w charakterze świadka.

Taśmy Adama Gomoły. Poseł wrócił do partii Prokuratorskie śledztwo jest efektem ujawnionych na początku 2024 r. nagrań z udziałem posła Adama Gomoły. Rozmowa dotyczyła wyborów do sejmiku woj. opolskiego. Poseł namawiał w niej zainteresowanego do startu mężczyznę do wpłacenia 20 tys. złotych na konto prywatnej firmy swojej współpracowniczki. W zamian miał on otrzymać jedno z pierwszych miejsc na liście wyborczej Trzeciej Drogi.

Po publikacji nagrań Adam Gomoła został wykluczony z partii, a prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie nieprawidłowości przy kampanii wyborczej Polski 2050 w woj. opolskim. Poseł Gomoła powrócił do Polski 2050 w październiku 2025 r.