Sytuacja z Pucharu Azji ma swoje ogromne konsekwencje. Część zawodniczek reprezentacji Iranu przed meczem nie odśpiewała hymnu narodowego, a do tego nie wykonały „salutu wojskowego”. „Narastały obawy, że po powrocie staną się celem ataku irańskiego reżimu po tym, jak irańska telewizja państwowa nazwała je »zdrajczyniami«” — przypominał serwis abc.net. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Zawodniczki uciekły z obozu kadry i po turnieju zdecydowały się skorzystać z australijskiej pomocy. W zeszłym tygodniu Donald Trump ogłosił całemu światu nowinę w sprawie azylu dla piłkarek.Triumf reżimu. Piłkarki wracają do kraju
Nie minął nawet tydzień, a zawodniczki zaczęły z jakiegoś powodu zmieniać zdanie. Najpierw mówiło się o trzech kobietach, które opuściły Australię, zostawiając pozostałe koleżanki. Po informacjach „The Guardian” pojawiły się kolejne rezygnacje z azylu.
Dlaczego zawodniczki Iranu wróciły do kraju?
Ile zawodniczek zdecydowało się na powrót?
Co się stało po odmowie zaśpiewania hymnu?
Jakie zagrożenia czekają na zawodniczki po powrocie do Iranu?
Teraz okazało się, że znana piłkarka Zahra Ghanbari także zrezygnowała. A to oznaczało, że na obcym kontynencie zostały już tylko dwie osoby, które w obronę wziął tamtejszy rząd.
„Przed opuszczeniem Australii Ghanbari i kilka jej koleżanek włączyły w autobusie latarki telefonów, w geście prośby do władz o pomoc w niedopuszczeniu ich do powrotu do Iranu” — podaje digisport.ro.
Sytuację komentuje także australijski minister spraw wewnętrznych. „Po poinformowaniu australijskich urzędników o podjęciu tej decyzji, zawodniczkom dano kilkakrotnie możliwość omówienia swoich opcji” — ujawnia Tony Burke w oświadczeniu.
„Chociaż rząd Australii może zapewnić, że możliwości będą oferowane i że będą o nich informowane, nie możemy zapomnieć o kontekście, przez który podejmują te niezwykle trudne decyzje” — dodaje.
Sytuację gorzko podsumowuje Tina Kordrostami, ekspertka z Sydney pochodzenia irańskiego. Uważa ona, że kobiety komunikowały się bezpośrednio z reżimem. — Kiedy widzisz te kobiety wracające do Iranu i nieprosące o naszą pomoc w Australii, nie myślisz, że to ich prośba. Są zmuszane, zastraszane, to nie jest ich wybór. Jedynym wyborem, jakiego te dziewczyny dokonały w całym swoim życiu… był wybór milczenia podczas pierwszego hymnu narodowego — mówiła stacji Fox News.