Według portalu rozgłośni Mitteldeutsche Rundfunk, rząd Donalda Tuska stawia na duże inwestycje infrastrukturalne, w tym budowę kolei dużych prędkości, które mają połączyć m.in. Warszawę, Łódź i Poznań. Pociągi na nowych liniach miałyby osiągać prędkości przekraczające 300 km/h.


Zdaniem niemieckiego nadawcy, projekty infrastrukturalne są łatwe do zaprezentowania wyborcom jako symbol modernizacji kraju i mogą zwiększać poparcie polityczne w regionach objętych inwestycjami.

„Śmiertelny wróg”. MDR o Nawrockim


MDR podkreśla, że jest to szczególnie ważne teraz, gdy w Pałacu Prezydenckim urzęduje „śmiertelny wróg”, jak redakcja nazywa Karola Nawrockiego.


Portal zwraca uwagę, że plan rozwoju szybkiej kolei jest powiązany z koncepcją Centralnego Portu Komunikacyjnego (Port Polska). Obecny rząd zapowiedział modyfikację wcześniejszych planów projektu autorstwa PiS, podkreślając potrzebę jego dostosowania do aktualnych realiów gospodarczych i transportowych.


Redakcja ocenia, że w zakresie rozbudowy kolei Tusk w zasadzie sięga po pomysły PiS, choć nadaje im bardziej nowoczesną formę, odchodząc od „gigantomanii”, którą zarzucano poprzedniej władzy.

Sprytny, ale i ryzykowny ruch Tuska


MDR nazywa ten sposób działania „sprytnym ruchem”, ale wskazuje też na ryzyko w postaci długiego oczekiwania na efekty podejmowanych przez rząd działań, podczas gdy społeczeństwo oczekuje poprawy tu i teraz.


Według niemieckiej stacji, ogłoszona przez Tuska rewolucja kolejowa „może w krótkim okresie pomóc w poprawie wizerunku partii rządzącej. Bezsprzecznie przyczynia się ona również do modernizacji kraju”.


Po tym, jak jesienią ub.r. w Polsce doszło do kilku aktów dywersji na torach, infrastruktury kolejowej pilnuje policja i wojsko.


Czytaj też:
Kolej w Polsce pod ochroną wojska. Nowa decyzja prezydenta