Marka realme w ostatnich latach dobitnie pokazała, że stać ją na naprawdę atrakcyjne urządzenia. O ile jeszcze kilka lat temu jej dokonania można było traktować z przymrużeniem oka, tak w ostatnim czasie trudno nie stawiać modeli GT obok najopłacalniejszych flagowców czy superśredniaków. Ale nie samymi modelami GT realme żyje. Inne interesujące smartfony tej marki znajdziemy dosłownie półkę niżej, a na wyjątkową uwagę zasługują te z dopiskiem Pro+, które odznaczają się niemal flagowym zestawem aparatów fotograficznych. Jeśli więc często robicie zdjęcia, a nie chcecie wydawać na smartfona grubych tysięcy złotych, ta recenzja powinna Was zainteresować.
Autor: Piotr Piwowarczyk
Kilka tygodni temu na nasz rynek zawitały nowe modele realme 16 Pro. Część z Was może się teraz zastanawiać, gdzie się podziała linia „piętnastek”, skoro dosłownie rok temu omawialiśmy na naszych łamach realme 14 Pro+, choć najwidoczniej ten producent przyjął sobie taką strategię, by wydawać na naszym rynku średniaki wyłącznie z parzystymi oznaczeniami. Osobiście nie mam nic przeciwko temu – w ciągu roku może zmienić się dostatecznie dużo, by aktualizacja w ofercie była uzasadniona, natomiast wyskakiwanie z premierami co kilka miesięcy (jak np. OPPO z serią Reno) może wprowadzać tylko zamieszanie w ofercie i dezorientację wśród konsumentów. Ale dość już wstępu, skupmy się na tym, co oferuje najnowsze dzieło realme. A jest co analizować – otrzymaliśmy bardzo ciekawego superśredniaka, który dla wielu użytkowników może się wydać nawet więcej niż wystarczający!
Najnowszy realme 16 Pro+ to ewidentny superśredniak, który dla wielu użytkowników może się wydać nawet więcej niż wystarczający. Ma mocne podzespoły, porządne aparaty, ogromną baterię… Gdzie zatem tkwi haczyk?
Sercem nowego realme 16 Pro+ został wydajny chip Qualcomm Snapdragon 7 Gen 4 wspierany przez pamięć RAM LPDDR5X (8 lub 12 GB) i szybką pamięć wewnętrzną UFS 3.1 (256 lub 512 GB). Warto w tym miejscu przypomnieć, że poprzednik miał Snapdragona 7s Gen 3, a więc wzrost mocy obliczeniowej powinien być zauważalny. Na pokład trafił duży, 6,8-calowy wyświetlacz AMOLED HyperGlow 4D Curve+, który wyróżnia się m.in. częstotliwością odświeżania 144 Hz czy jasnością do 6500 nitów. Bardzo ważnymi elementami tego smartfona są aparaty fotograficzne. Wyróżniają się tutaj dwie jednostki: główna, 200-megapikselowa z flagowym sensorem Samsung HP5 oraz teleobiektyw 50 MP z zoomem optycznym x3.5. Co ciekawe, urządzenie również w innych aspektach ma sporo do zaoferowania. Na uwagę zasługuje ogromna bateria 7000 mAh z obsługą szybkiego ładowania 80 W czy atrakcyjna obudowa z certyfikatami IP68+IP69K, który została zaprojektowana przez znanego japońskiego projektanta, Naoto Fukasawę.
12+512 GB – 2499 zł
Jeśli chodzi o czystą specyfikację, pod każdym względem całość wypada naprawdę nieźle. Wobec tego wcale niestraszna wydaje się premierowa cena urządzenia. Model realme 16 Pro+ w wersji 8+256 GB kosztuje 2299 zł, natomiast model 12+512 GB został wyceniony na 2499 zł. Dodam jeszcze, do naszej redakcji dotarła ta droższa wersja w intrygującym, złotym kolorze (Master Gold). Zapraszam więc na kolejne strony artykułu – czas przekonać się, czy realme faktycznie udało się stworzyć perfekcyjnego superśredniaka.
![Test smartfona realme 16 Pro+. Tu granica między flagowcem a średnią półką niemal się zaciera [nc1]](https://www.europesays.com/pl/wp-content/uploads/2026/03/26_test_smartfona_realme_16_pro_tu_granica_miedzy_flagowcem_a_srednia_polka_niemal_sie_zaciera_nc1.j.jpeg)
![Test smartfona realme 16 Pro+. Tu granica między flagowcem a średnią półką niemal się zaciera [nc1]](https://www.europesays.com/pl/wp-content/uploads/2026/03/26_test_smartfona_realme_16_pro_tu_granica_miedzy_flagowcem_a_srednia_polka_niemal_sie_zaciera_nc11..jpeg)