Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Siergiej Szojgu poinformował, że liczba ukraińskich nalotów (zarówno dronowych, jak i rakietowych) na „infrastrukturę” we wszystkich regionach Federacji Rosyjskiej wzrosła prawie czterokrotnie: z 6200 uderzeń w 2024 r. do 23 000 uderzeń w 2025 r.
Były minister obrony oświadczył również, że siły ukraińskie uzyskały zdolność do przeprowadzania nalotów na cele na Uralu i że region ten znajduje się obecnie w „strefie bezpośredniego zagrożenia”.
— Szojgu stwierdził, że żaden region Rosji nie może czuć się bezpiecznie, a sytuacja na Bliskim Wschodzie zwiększa zagrożenie atakami terrorystycznymi na krytyczną infrastrukturę Rosji — zauważono w raporcie.
Analitycy ISW podkreślają, że uznanie przez Szojgu zwiększonej skuteczności ukraińskich nalotów jest godne uwagi, ponieważ rosyjscy urzędnicy zazwyczaj bagatelizują ich wpływ, twierdząc, że niemal wszystkie drony i rakiety są rzekomo zestrzeliwane.
Jednocześnie, według ISW, takie oświadczenia mogłyby mieć na celu podkreślenie, że konsekwencje wojny dotykają całej Rosji, a nie tylko regionów w pobliżu linii frontu, co potencjalnie uzasadniałoby przyszłą etapową mobilizację i trwające masowe przerwy w dostępie do Internetu, które ostatnio objęły nawet Moskwę i Petersburg.