Już w piątek, 20 marca, Jan Urban ogłosi powołania na marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Kibice i eksperci zastanawiają się, czy w końcu swoją szansę otrzyma Oskar Pietuszewski. 17-latek zachwyca w Porto, ale w pierwszej reprezentacji nie miał okazji jeszcze zadebiutować. Głos w tej sprawie zabrał teraz Zbigniew Boniek w rozmowie ze Sport.pl. Postawił on sprawę jasno.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Tak Zbigniew Boniek podsumował Oskara Pietuszewskiego
— Spodziewam się, że tak. Gdyby jednak tego nie zrobił, nie byłbym w głębokim szoku. Sam kiedyś wchodziłem do pierwszej reprezentacji Polski, znam te emocje i wiem, jakie są bariery i skala trudności. Urban też zresztą przez to przeszedł. Debiutant w drużynie narodowej wychodzi na boisko z myślą, żeby popełnić jak najmniej błędów i niczego nie zawalić. Nie porywa się, by zrobić różnicę, rozstrzygać mecz, być najlepszy na boisku — zaczął.
— O wyniku muszą decydować starsi, tacy jak Lewandowski, Piotr Zieliński i inni. Dlatego rozumiem Urbana, że tonuje euforię mediów wobec Pietuszewskiego. Nie ma sensu nakładać na 17-latka dodatkowej presji. Z pewnością jednak Pietuszewski to jedno z największych objawień w polskiej piłce ostatniej dekady i selekcjoner może go nie tylko powołać, ale wręcz posłać do gry w podstawowej jedenastce — dodał Boniek.
Jakie są oczekiwania wobec Oskara Pietuszewskiego?
Kiedy Jan Urban ogłosi powołania na zgrupowanie?
Dlaczego Zbigniew Boniek uspokaja atmosferę wokół Pietuszewskiego?
Którzy doświadczeni zawodnicy mają decydować o wyniku meczów?
Były prezes PZPN postanowił też jednak uspokoić atmosferę wokół młodego piłkarza Porto. — Zwłaszcza że Nicola Zalewski pauzuje za kartki. Nie wynośmy jednak Pietuszewskiego do rangi zbawiciela narodowej drużyny, bo to nie ma sensu. Nie jest dobre ani dla piłkarza, ani dla zespołu. Urban to doświadczony trener i jest tego świadomy. Dlatego wypowiada się na temat Pietuszewskiego rzeczowo i spokojnie — ocenił.