Edytuj

(1)

Widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz. U mnie auto spalinowe jest drugim w domu, bo elektryk jako pełnoprawny samochód sprawdzą się i wiele lepiej. Co do mieszkania w domach to według statystyk właśnie w Poksce więcej isob mieszka w domach niż blokach. Twierdzisz, że po 10 – 12 latach trzeba wymienić panele i baterie, a znasz kogoś kto to rozwiń…

Widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz. U mnie auto spalinowe jest drugim w domu, bo elektryk jako pełnoprawny samochód sprawdzą się i wiele lepiej. Co do mieszkania w domach to według statystyk właśnie w Poksce więcej isob mieszka w domach niż blokach. Twierdzisz, że po 10 – 12 latach trzeba wymienić panele i baterie, a znasz kogoś kto to zrobił? Bo ja nie. Spadek wydajności jest tak nieduży, że prawie niezauważalny nawet po 20 latach, a po kilku od inwestycji jest się już na plus. Przywołujesz tu pierwsze Nissany Leafy, w których bateria była chłodzona powietrzem i to była zupełnie inna technologia niż obecnie stosowana w samochodach elektrycznych. Jak zawsze najwięcej do powiedzenia negatywnie mają Ci co z fotoeoltaika, pompami ciepła, magazynami energii czy samochodami elektrycznymi mają tylko taką styczność, że widzieli takie rzeczy idąc ulica. Twierdzisz również, że użytkowanie samochodu elektrycznego jest porównywalne kosztowo z samochodem spalinowym. Ciekawa teoria biorąc pod uwagę brak konieczności corocznych wymian oleju, filtrów, płynów itp. oraz to, że mnie jazda elektrykiem kosztuje od 0 zł do 14 zł na 100 km, ewentualnie w trasie przy ładowarkach ok. 40 zł. Mówię o samochodzie typu SUV o mocy ponad 500 KM, przyspieszeniu poniżej 5s do 100km/h z napędem 4×4. Jestem ciekawy czy taki sam koszt paliwa będzie przy porównywalnym samochodzie spalinowym, nawet przy cenach sprzed ataku na Iran. Tak oczywiście co ok. 300 – 350 km muszę stanąć na ok 15 – 20 minut podładowac samochód, ale to jest od 2,5 – 4h ciagkej jazdy (w zależności od rodzaju drogi). Myślę, że najlepiej będzie jak będą się wypowiadać osoby, które nająć pojęcie na jakiś temat, a nie myślą, że mają pojęcie.

  • popieram opinię
    2
    nie zgadzam się z opinią
    2

  • Zgłoś

    Odpowiedz

Zmień treść

Widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz. U mnie auto spalinowe jest drugim w domu, bo elektryk jako pełnoprawny samochód sprawdzą się i wiele lepiej. Co do mieszkania w domach to według statystyk właśnie w Poksce więcej isob mieszka w domach niż blokach. Twierdzisz, że po 10 – 12 latach trzeba wymienić panele i baterie, a znasz kogoś kto to zrobił? Bo ja nie. Spadek wydajności jest tak nieduży, że prawie niezauważalny nawet po 20 latach, a po kilku od inwestycji jest się już na plus. Przywołujesz tu pierwsze Nissany Leafy, w których bateria była chłodzona powietrzem i to była zupełnie inna technologia niż obecnie stosowana w samochodach elektrycznych. Jak zawsze najwięcej do powiedzenia negatywnie mają Ci co z fotoeoltaika, pompami ciepła, magazynami energii czy samochodami elektrycznymi mają tylko taką styczność, że widzieli takie rzeczy idąc ulica. Twierdzisz również, że użytkowanie samochodu elektrycznego jest porównywalne kosztowo z samochodem spalinowym. Ciekawa teoria biorąc pod uwagę brak konieczności corocznych wymian oleju, filtrów, płynów itp. oraz to, że mnie jazda elektrykiem kosztuje od 0 zł do 14 zł na 100 km, ewentualnie w trasie przy ładowarkach ok. 40 zł. Mówię o samochodzie typu SUV o mocy ponad 500 KM, przyspieszeniu poniżej 5s do 100km/h z napędem 4×4. Jestem ciekawy czy taki sam koszt paliwa będzie przy porównywalnym samochodzie spalinowym, nawet przy cenach sprzed ataku na Iran. Tak oczywiście co ok. 300 – 350 km muszę stanąć na ok 15 – 20 minut podładowac samochód, ale to jest od 2,5 – 4h ciagkej jazdy (w zależności od rodzaju drogi). Myślę, że najlepiej będzie jak będą się wypowiadać osoby, które nająć pojęcie na jakiś temat, a nie myślą, że mają pojęcie.

Regulamin dodawania opinii