Ważnych zdarzeń z tego meczu było tak wiele, że można by umieścić je w kilku różnych spotkaniach. A jednak, wszystko działo się w jeden wieczór na Camp Nou. W przerwie meczu Polak mógł być niepocieszony, po tym jak zmarnował doskonałą okazję do wyprowadzenia Barcelony na prowadzenie przy wyniku 2:2.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo „W końcówce zmarnował klarowną okazję do zdobycia gola” — oceniał „Sport”. Do tego wcześniej przyćmił go Raphinha, który trafił do siatki już w 6. minucie, a drugie trafienie należało do Bernala. Dublet Elangi sprawił, że w doliczonym czasie gry w pierwszej połowie było 2:2.Hiszpanie docenili Roberta Lewandowskiego za dublet
Sprawa awansu była otwarta, ale w siódmej doliczonej minucie z rzutu karnego trafił Lamine Yamal. To kolejny zawodnik, który wykonuje „jedenastki” i jest w hierarchii przed „Lewym”. To nie były dobre wieści, ale po przerwie Polak był jeszcze bardziej zmotywowany i spełnił wreszcie oczekiwania fanów i Hansiego Flicka.
Jakie dwa gole strzelił Lewandowski?
Jaką ocenę otrzymał Lewandowski od 'Sportu’?
Kiedy Wojciech Szczęsny wszedł na boisko?
Co wytykały media Lewandowskiemu przed jego golami?
Tym razem pozostanie go na boisku okazało się doskonałym rozwiązaniem. Prowadzenie podwyższyli najpierw Fermin Lopez, a kolejne piękne momenty należały już do 37-latka. W 56. minucie snajper wykorzystał wrzutkę Raphinii i główkował na 5:2. A niedługo później po podaniu od Yamala doskonale zachował się oko w oko z bramkarzem i ustrzelił dublet.
Efekt? Ocena 8/10 od katalońskiego „Sportu”, która wzrosła z „piątki” po 45 minutach. „Polski napastnik włożył sporo pracy bez piłki, przyciskając środkowych obrońców. Dał z siebie wszystko i po zmarnowaniu klarownej okazji w drugiej połowie został nagrodzony dwoma golami. Skuteczne wykończenie prawą nogą i strzał głową pozwoliły mu odzyskać formę, której Barça desperacko potrzebuje” — nie ma wątpliwości dziennikarz w argumentacji.
Źródło: www.sport.es
Postawa Blaugrany po przerwie była tak imponująca, że lepsze oceny od niego otrzymali jeszcze Gerard Marin (8), Fermin Lopez (8) i bohaterowie: Raphinha i Lamine Yamal (obaj 9/10). „Można powiedzieć głośno i wyraźnie: najlepsza wersja Raphinhy wróciła do szczytu formy” — piszą o Brazylijczyku.
„Mundo Deportivo” nawiązało do tego do elementu stroju Polaka. „Zdemaskowany” — piszą w ocenie. „Zaczął słabo. Jego podania były nieprecyzyjne i zmarnował świetną okazję jeszcze przed przerwą. W drugiej połowie, gdy drużyna grała jak szalona, strzelił dwa gole, które uczcił, zdejmując maskę, co z pewnością dodało mu pewności siebie” — podaje dziennikarz.
Źródło: Mundo Deportivo
Pod koniec spotkania na boisku awaryjnie ze względu na kontuzję Joana Garcii musiał pojawić się Wojciech Szczęsny. Nie potrzebował dużo czasu, żeby doprowadzić do wrzawy na trybunach. I mimo niewielkiej liczby minut na boisku, „Sport” ocenia jego występ na „siódemkę”. „Niespodziewanie pojawił się na boisku po kontuzji Joana Garcii. Zachowując spokój jak zwykle, odważył się nawet na kilka cięć w polu karnym” — czytamy.
„Ponownie się pojawił. Niewielu spodziewało się, że znów zagra w Barcelonie. A oto i on, z obroną i dryblingiem. Zobaczymy, ile jeszcze meczów rozegra” — dodaje „Mundo Deportivo”.