Przypomnijmy, że w trakcie programu „Trzeci Serwis” Lech Sidor wyraził opinię, że po Australian Open i turnieju w Dosze nie widać poprawy w grze Igi Świątek, mimo wsparcia ze strony Darii Abramowicz. Komentator Eurosport stwierdził, że tenisistka sprawia wrażenie bardzo spiętej i zestresowanej. Z kolei jego rozmówca, Artur Szostaczko, pierwszy trener naszej tenisistki zauważył, że nie zna innego przypadku, w którym zawodnik tak dużo czasu spędza z psychologiem, zarówno podczas wakacji, jak i na turniejach. Dodał jednak, że jeśli taki układ odpowiada zawodniczce, nie zamierza jej tego odradzać.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Na te komentarze błyskawicznie i bardzo zdecydowanie zareagował Tomasz Świątek, ojciec sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej. W swoim wpisie w mediach społecznościowych ostro skrytykował obu mężczyzn. „Co żeście obaj osiągnęli, prawie nic, zajmijcie się swoimi ogonkami. G**no wiesz, jeden z drugim, w nogach śpisz” — napisał na Facebooku.

W odpowiedzi na krytykę Świątka, Sidor opublikował nagranie, w którym odniósł się do całej sytuacji. Ekspert przyznał, że był zaskoczony formą, w jakiej został potraktowany przez ojca tenisistki. — W przestrzeni publicznej można się nie zgadzać, można polemizować, można nawet ostro się spierać. Ale jest zasadnicza różnica między stanowczą rozmową a niepotrzebną agresją — powiedział, mając na myśli zachowanie ojca Świątek.

Jakie komentarze padły ze strony Artura Szostaczko na temat ojca Igi Świątek?

Jak ojciec Igi Świątek zareagował na krytykę?

Co sądzi Lech Sidor o grze Igi Świątek?

Jaką rolę pełni Daria Abramowicz w zespole Igi Świątek?

Teraz głos zabrał drugi z obrażonych ekspertów. Szostaczko w rozmowie z „Polska Press” odniósł się do słów ojca trzeciej rakiety świata. I nie gryzł się w język.

Pierwszy trener Świątek: zostaliśmy zbiczowani przez ojca Igi

„Zostaliśmy zbiczowani przez ojca Igi, który chyba nie zrozumiał naszego przekazu (…) Pan Tomasz nas obraził. Nie zrozumiałem za bardzo jego wypowiedzi, czy chodziło o to, że jesteśmy psami, które nic nie potrafią?” — pytał ze zdumieniem Szostaczko.

„Całe życie poświęciłem tenisowi, wychowałem wielu zawodników. Nie rozumiem tej agresji z jego strony, bo nikt źle Idze nie życzy. Mamy prawo do tego, aby porozmawiać i wyrazić swoje zdanie na temat gry Igi” — dodał pierwszy trener Świątek, który odniósł się też do relacji najlepszej polskiej tenisistki z jej psycholożką, Darią Abramowicz.

„Trener Igi odgrywa w jej sztabie drugie skrzypce. Nie może być tak, że osoba, która odpowiada za wyniki tenisistki, jest w drugim rzędzie, a w pierwszym jest pani Abramowicz, która chce zarządzać, zarządza wszystkim i ma na to przyzwolenie” — podsumował.