Postępowanie przetargowe dotyczące jednego z kluczowych odcinków Rail Baltica ponownie znalazło się w centrum uwagi branży kolejowej. Kolejne unieważnienie oraz trwający spór przed Krajową Izbą Odwoławczą pokazują, jak duże znaczenie mają kwestie formalne.

Przypomnijmy, pod koniec stycznia PKP Polskie Linie Kolejowe dokonały powtórzonego wyboru najkorzystniejszej oferty na realizację prac na linii kolejowej nr 38 między Białymstokiem a Ełkiem. Wybrano ofertę konsorcjum Budimex, Budimex Kolejnictwo oraz PORR S.A. Decyzja zarządcy infrastruktury została jednak zakwestionowana przez innych uczestników przetargu, a Krajowa Izba Odwoławcza podzieliła ich argumentację.

W przekazanym oświadczeniu Budimex zwraca uwagę przede wszystkim na wątpliwości dotyczące samej dopuszczalności odwołania.

W naszej ocenie istnieją daleko idące wątpliwości co do terminowości złożenia odwołania, a tym samym czy z przyczyn formalnych powinno podlegać ono rozpatrzeniu przez KIO, w szczególności biorąc pod uwagę wcześniejszą ocenę dokumentów dokonaną przez Zamawiającego – wskazuje spółka.

Firma podkreśla, że dopiero po publikacji pisemnego uzasadnienia wyroku podejmie decyzję co do dalszych kroków prawnych.

Powrót do tych samych argumentów?

Budimex sygnalizuje również problem ponownego rozpatrywania kwestii, które – jak zaznacza – były już wcześniej analizowane w toku tego samego przetargu.

Szczególne wątpliwości może budzić dopuszczenie do ponownego inicjowania sporu w oparciu o argumenty o tożsamym lub bardzo zbliżonym charakterze, zwłaszcza że w ramach tego samego przetargu Krajowa Izba Odwoławcza już wcześniej dwukrotnie wypowiadała się w ich temacie – czytamy w oświadczeniu.

Problem self-cleaningu nadal nierozwiązany

Istotnym wątkiem poruszonym przez spółkę jest również kwestia tzw. self-cleaningu, czyli procedury pozwalającej wykonawcom wykazać swoją rzetelność mimo wcześniejszych naruszeń.

Każdy wykonawca, który zobowiązany jest do przeprowadzenia procedur self-cleaningu, robi to w najlepszej wierze zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz w oparciu o dostępne instrukcje i praktykę rynkową, przedstawiając szeroki materiał wyjaśniający i dowodowy. Problem polega jednak na tym, że na rynku nadal brakuje jasnych, obligatoryjnych i jednolitych wytycznych określających, jak w praktyce powinien wyglądać self-cleaning i według jakich standardów powinien być oceniany – podkreśla spółka.

Apel o systemowe zmiany

W ocenie Budimeksu brak spójnych wytycznych prowadzi do rozbieżnych interpretacji i niepewności prawnej.

Dlatego od dłuższego czasu apelujemy o doprecyzowanie zasad stosowania self-cleaningu oraz wprowadzenie jasnych, obligatoryjnych i przewidywalnych standardów jego oceny. Państwo i rynek potrzebują systemu zamówień publicznych, który oparty jest na czytelnych regułach i spójnych decyzjach – wskazuje Budimex.

Co dalej z przetargiem?

Na tym etapie kluczowe będzie uzasadnienie wyroku KIO, które może przesądzić o dalszym przebiegu postępowania.

Na razie PKP Polskie Linie Kolejowe nie przedstawiły informacji o kolejnym, trzecim wyborze najkorzystniejszej oferty.