Już w piątek Urban odsłoni karty i ogłosi zawodników powołanych na marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Będzie to niezwykle ważny okres, bo Biało-Czerwoni będą walczyć w barażach o mundial.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Polacy już w czwartek, 26 marca, w Warszawie zagrają z Albanią, a jeśli zwyciężą, to w finale zmierzą się ze Szwecją lub z Ukrainą. Piłkarze spotkają się już w poniedziałek. Dość nieoczekiwanie pojawił się spory problem.
Jak informował Maciej Kaliszuk z Przeglądu Sportowego Onet, kadra trenować miała na obiektach Legii Warszawa. Rozważano boisko w LTC, boczne boisko przy ul. Łazienkowskiej, lecz wybór padł ostatecznie na główną płytę stadionu. Teraz Jan Urban w rozmowie z RMF FM przekazał, że wiele wskazuje na to, że kadra będzie musiała szukać nowego miejsca do trenowania.
Jakie są problemy z treningiem reprezentacji Polski?
Kiedy Jan Urban ogłosi powołania zawodników?
Kto nie zagra w meczu z Albanią?
Kto ma największe szanse na miejsce w bramce reprezentacji?
— Na PGE Narodowym odbędzie się oficjalny trening. Pozostałe treningi miały być na obiektach Legii Warszawa. Nie wiem, czy to się w ostatniej chwili nie zmieni i będziemy trenowali gdzieś indziej — zdradza Jan Urban w rozmowie z RMF FM.
— Musimy wybrać jakieś alternatywne miejsce, jeśli nie byłoby możliwości na obiektach Legii. Będziemy starali się znaleźć coś blisko hotelu. Jest marzec i wiemy, jak wyglądają teraz boiska Ekstraklasy. Pogoda nie pomaga — dodaje.
Przypomnijmy, że tuż przed startem rundy wiosennej władze Legii zdecydowały się na wymianę murawy na stadionie. Obecnie wiele klubów na czele z Radomiakiem czy Arką Gdynia boryka się z jakością nawierzchni po bardzo srogiej zimie.
Urban wprost o szansach Pietuszewskiego
Urban odnosi się również do Oskara Pietuszewskiego. 17-latek robi furorę w FC Porto i według wielu osób powinien zostać powołany. Selekcjoner stwierdza, że jest w dobrej formie i ma duże szanse, żeby znaleźć się na liście powołanych, w szczególności, że w starciu z Albanią ze względu na nadmiar żółtych kartek nie będzie mógł wystąpić Nicola Zalewski.
— Rozumiem kibiców. W Porto prezentuje się bardzo dobrze. Zawsze był on w szerokiej kadrze, z taką różnicą, że teraz ktoś się dowiedział, bo wysłaliśmy informację do jego klubu. Wcześniej nie musieliśmy tego robić, bo grał w Jagiellonii Białystok. Ma on duże szanse, żebym go powołał — zaznacza.
— Są zawodnicy, którzy w tak młodym wieku potrzebują więcej spotkań, żeby móc „sprzedać” swoje umiejętności, a są tacy, którzy robią to od razu. Takim graczem wydaje się właśnie Oskar, który wcześniej w lidze i europejskich pucharach, a teraz po wyjeździe z Polski jest sobą. Moim zdaniem nie będzie miało wpływu na niego to, że na przykład zadebiutowałby w pierwszej reprezentacji Polski — ocenia.
To oni są w grze o „jedynkę” reprezentacji Polski
Niewiadomą jest również obsada bramki. Wiadomo już, że z powodu urazu na zgrupowanie nie przyjedzie Łukasz Skorupski. Urban oznajmia, że w grze są dwa nazwiska.
— Będziemy musieli podjąć dobrą decyzję, bo moim zdaniem poziom naszych bramkarzy jest wyrównany. Nie ukrywam, że duże szanse, żeby być „jedynką” miał Skorupski. Sytuacja się skomplikowała i wspólnie z trenerami bramkarzy będziemy na ten temat rozmawiali —
— Rozumiem, że Kamil Grabara ma największe szanse — dopytuje Piotr Salak.
— Można tak powiedzieć, można też powiedzieć, że Drągowski, bo dalej są bramkarze, którzy nie grali często w reprezentacji — wyjaśnia.
Spotkanie Polska — Albania już w czwartek, 26 marca, o godz. 20.45. Potencjalny finał odbędzie się za to we wtorek, 31 marca.