Karolina Pajączkowska w rozmowie z Małgorzatą Tomaszewską i Maciejem Dowborem opowiedziała o dramacie, jaki przeżyła w dzieciństwa. Powodem jej emocji była śmierć ojca, który odszedł przed nagraniami „Królowej przetrwania”.
Tata nie był dobrym człowiekiem — mówiąc eufemistycznie. Mój oprawca. To była ogromna ulga. Sprawca przemocy wobec mojej mamy, mojej siostry, już nam nie zagraża. Pierwszy raz od 35 lat. Będąc w tym programie, wróciło do mnie wszystko to, co działo się przez lata, to, co ukrywałam. O takich rzeczach się po prostu w show-biznesie nie mówi. (…) Dzisiaj będąc w tym programie, mówię wszystkim, że wychowałam się na wojnie i przeżyłam piekło
Karolina Pajączkowska porównała się do psa przewodnika, który ma napisane: nie głaszcz mnie, proszę, bo jestem przewodnikiem.
Ja też powinnam mieć taki napis: „Nie odbieraj mnie źle, mnie nikt nie nauczył chodzić”. (…) W życiu się wymaga, żebyśmy biegali, a ja nie mam nóg. Nie wiem, czym jest miłość. Mój 11-letni syn dopiero dziś pierwszy raz usłyszy tę historię. W Polsce są dzieci, które codziennie przeżywają piekło. Piekło przemocy domowej to jest coś, z czego nie ma drogi ewakuacji. Cała rodzina jest w uścisku przemocy, a system nie działa
„Mój tata był przestępcą. Psychopatą”
Słowa Karoliny Pajączkowskiej wywołały ogromne emocje wśród prowadzących. Maciej Dowbor złapał się za głowę, mówiąc, że trudno uwierzyć w tak traumatyczne doświadczenia. „Nie wiem, co powiedzieć” — dodał.
Mój tata każdego dnia przekraczał granice przemocy, moralności i prawa. Nigdy nie został z tego rozliczony. My musieliśmy uciekać! Policja przyjeżdżała i mówiła: „Uspokoi się pan, dobrze?”. Mama nie mogła nic powiedzieć, bo zostałaby ukarana. Dopiero musiało dojść do tragedii, żeby system umieścił go w więzieniu
— wyznała Pajączkowska.
player.pl
Małgorzata Tomaszewska, Maciej Dowbor
Uczestniczka „Królowej przetrwania” ze łzami w oczach mówiła, że polski system zawiódł i dopiero gdy wyjechała do Wielkiej Brytanii i tamte służby zadziałały, gdy ojciec podjął próbę zabójstwa jej siostry.
W programie też opowiem tę historię i niestety te słowa też padały: „My ci nie wierzymy, nie bierz mnie na litość”. Nawet własnemu mężowi opowiadając tę historię, nie dostałam zrozumienia. On nie wierzy, że 5-letnie dziecko było świadkiem egzekucji. (…) Takie rzeczy nie mogą się dziać. Ty konfabulujesz!
„Mój tata był drobnym przestępcą, parał się różnymi czynnościami, w które ja też byłam zaangażowana, bo działaliśmy jak skrajnie toksyczna rodzina. Dziś wiem po rozmowach z psychologiem, że był psychopatą. Czerpał przyjemność z cierpienia innych. (…) jesteście świadkami, gdy wasz rodzic każe rozebrać się waszej matce i wyrzuca ją nagą na mróz i ona musi iść przez całe miasto. Wyobraźcie sobie, że słyszysz w nocy: masz 10 sek., żeby się ubrać i wyjść. Musisz iść przez całe miasto do dziadków, bo wiesz, że nie przeżyjesz tej nocy. Słyszysz strzelaniny w domu” — mówiła Pajączkowska.
TVN
Karolina Pajączkowska w „Królowej przetrwania”
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku.
Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.