Fatalnie to wyglądało, a to i tak delikatne określenie. Noa Lang przeżył chwile grozy na Anfield. Napastnik Galatasaray w rewanżowym meczu z Liverpoolem (0:4) w 1/8 finału Ligi Mistrzów uderzył w bandę reklamową i stracił część palca u dłoni. 

W tym miejscu powinniśmy umieścić ostrzeżenie, że czytacie dalej na własną odpowiedzialność, bo kontuzja Holendra po prostu mrozi krew w żyłach.

Świat futbolu widział już wiele dramatycznych urazów. A w przypadku tej Langa od razu przypomina się historia Paulo Diogo. Jego Servette FC grało w meczu wyjazdowym z FC Schaffhausen. No i rozemocjonowany Diogo po asyście do Jeana Beausejoura wskoczył na metalowe ogrodzenie oddzielające kibiców od boiska. Jego obrączka ślubna zahaczyła o barierę i kiedy zeskakiwał, to… no właśnie, lepiej nie kończmy. 

Sceny jak z horroru. Fatalna kontuzja piłkarza Galatasaray

Sytuacja z piłkarzem Galatasaray jest równie dramatyczna. W 76. minucie po jednej z akcji na skraju pola karnego Noa Lang uderzył w bandę reklamową znajdującą się tuż poza boiskiem. Z pozoru, nic groźnego, sytuacja jakich wiele. Niestety, nie tym razem.

26-latek upadł na murawę, gdzie skręcał się z bólu, trzymając się za prawą dłoń. Szybko stało się jasne, że to coś poważnego, bo lekarze ze sztabu medycznego Galatasary przez kilka dobrych minut nie mogli sobie poradzić z zatamowaniem krwawienia. Piłkarz opuścił plac gry na noszach, został mu też podany tlen.

Jak się okazało, Lang tak niefortunnie zahaczył o bandę reklamową, że… stracił część prawego kciuka. Konieczna będzie natychmiastowa operacja, by uratować kontuzjowanego palca. Niewykluczone jednak, że nie obędzie się bez częściowej amputacji.

– Nasz piłkarz Noa Lang, który doznał urazu w drugiej połowie spotkania, ma poważne rozcięcie prawego kciuka. Zaplanowano, że w najbliższych godzinach przejdzie on w Liverpoolu operację, w której udział weźmie nasz zespół medyczny – czytamy w oficjalnym komunikacie tureckiego klubu o stanie zdrowia zawodnika.

Nie tylko Lang. Gwiazdor Galatasaray również z poważnym urazem

Kontuzja Langa odbiła się szerokim echem. Na Anfield już trwa śledztwo w sprawie feralnego bilboardu. Istnieje bowiem podejrzenie, że wystające ostre krawędzie banera reklamowego, o które zahaczył Holender, nie były odpowiednio zabezpieczone.

Na nieszczęście dla Galatasaray, poważnego urazu w tym samym meczu doznał też najlepszy strzelec zespołu, Victor Osimhen. Nigeryjczyk rozpoczął spotkanie w pierwszym składzie, jednak po przerwie opuścił plac gry ze względu na ryzyko złamania ręki. I wszystko wskazuje na to, że na murawę prędko nie powróci.

– W kontroli przeprowadzonej w szpitalu pod nadzorem naszego sztabu medycznego po meczu, stwierdzono złamanie w prawym przedramieniu naszego zawodnika i założono gips. Decyzja dotycząca ewentualnej operacji zostanie podjęta w najbliższych dniach po przeprowadzeniu dodatkowych analiz – przekazało Galatasaray.

Mistrzowie Turcji będą więc musieli walczyć o obronę tytułu, przynajmniej przez jakiś czas, bez Osimhena i Langa. Podopieczni Okana Buruka są liderami tureckiej Super Lig z 64 punktami na koncie. W następnym meczu Galata zmierzy się na wyjeździe z trzecim w tabeli Trabzonsporem, który traci do pierwszego miejsca tylko cztery oczka.

CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:

Fot. Newspix