W czwartek 19 marca odbędzie się unijny szczyt, na którym przedstawiciele państw członkowskich mają głosować nad przyznaniem Ukrainie 90 mld euro pożyczki. Premier Węgier Viktor Orban przekazał w rozmowie z dziennikarzami, że zagłosuje przeciwko wsparciu dla Kijowa, jeśli nie odblokuje on dostaw ropy rurociągiem „Przyjaźń”.


– Chcielibyśmy otrzymać ropę z Ukrainy, która jest nasza, a którą teraz Ukraińcy blokują. Nigdy nie poprę żadnej decyzji, która byłaby korzystna dla Ukrainy. Węgrzy nadal nie mogą otrzymać ropy, która należy do nich – podkreślił szef węgierskiego rządu.

Orban: Oczekujemy wznowienia dostaw ropy


Polityk zaznaczył, że stanowisko Węgier w sprawie pożyczki dla Ukrainy jest bardzo proste.


– Jesteśmy gotowi wesprzeć Ukrainę, gdy otrzymamy ropę, którą zablokowali. Do tego czasu Węgry nie poprą żadnej decyzji, która byłaby korzystna dla Ukrainy – oświadczył.


Na uwagę dziennikarzy, że Kijów jest gotowy do uruchomienia tranzytu surowca, Orban odparł, że Budapeszt oczekuje wznowienia dostaw, a nie deklaracji, które określił mianem „bajek”.


– Czekamy na ropę. Wszystko inne to bajki. Dlatego wierzymy tylko w fakty. Ropa musi dotrzeć na Węgry. A wtedy zacznie się nowy rozdział. Do tego czasu nie możemy poprzeć żadnej proukraińskiej propozycji – powiedział.


Orban podkreślił, że nie chodzi mu o politykę, a o istnienie Węgier. Polityk zasugerował również, że jego kraj nie poprze sformalizowania negocjacji w sprawie przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej.

Węgrzy bez rosyjskiej ropy


Transport rosyjskiej ropy naftowej rurociągiem „Przyjaźń” przez Ukrainę został wstrzymany pod koniec stycznia z powodu – jak twierdzi Ukraina – zakrojonych na szeroką skalę ataków rosyjskich na ukraińską infrastrukturę energetyczną.


W związku z problemami z tranzytem rurociągiem naftowym „Przyjaźń”, szef MSZ Węgier Péter Szijjártó oświadczył następnie, że Węgry wstrzymują dostawy oleju napędowego na Ukrainę do czasu wznowienia pracy rurociągu.


Czytaj też:
Pieniądze z KPO. Węgierski minister: Zwrotu musicie zażądać także od PolskiCzytaj też:
Szijjártó uderza w Ukrainę: Przestańcie ingerować w nasze wybory