Użytkownik jednej z publicznych grup na Facebooku opublikował zrzut ekranu, z którego wynika, że lekarz przyjmujący pacjentkę na SOR-ze skorzystał ze sztucznej inteligencji przy tworzeniu wypisu. Sekcja komentarzy rozgrzała się do czerwoności, choć zabrakło zrozumienia podstawowych procedur i kontekstu. Postanowiliśmy więc przyjrzeć się temu bliżej, prosząc szpital o odniesienie się do sprawy.
Reklama
Odkryj cenę smartfona Galaxy S26
Sprawdź ofertę
ChatGPT w wypisie z SOR-u. Szpital odpowiada na zarzuty
Zacznijmy od faktów. Na udostępnionym dokumencie rzeczywiście widać ślad użycia sztucznej inteligencji. Fragment, który nie powinien trafić do finalnej wersji wypisu, wygląda jak robocza odpowiedź wygenerowana przez algorytm. Anonimowy użytkownik oznaczył go czarną ramką.
Post opublikowany na grupie „ChatGPT Polska”. Fot. Facebook / zrzut ekranu
Autentyczność dokumentu potwierdza Wojewódzki Szpital Dziecięcy w Bydgoszczy, do którego wysłaliśmy nasze zapytanie. W odpowiedzi czytamy, że wypis przygotował lekarz rezydent, a ChatGPT został wykorzystany wyłącznie do korekty językowej tekstu. Placówka podkreśla jednak, że model nie miał dostępu do danych pacjentki ani żadnych informacji umożliwiających jej identyfikację.
W odpowiedzi na pytania przesłane 18 marca 2026 r. potwierdzam autentyczność dokumentu – karty informacyjnej izby przyjęć Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy.
Z zebranych informacji wynika, że narzędzie ChatGPT nie zostało użyte w celu postawienia diagnozy ani opracowania planu leczenia. Pacjent był konsultowany przez lekarza chirurga dziecięcego, którego zalecenia zostały uwzględnione w karcie informacyjnej.
Lekarz rezydent dokonujący wpisu, zarówno w badaniu podmiotowym, jak i przedmiotowym posługiwał się formularzami dokumentacji medycznej obowiązującymi w szpitalu. Narzędzie zostało użyte do zredagowania trzech zdań wywiadu pod kątem korekty językowej. Nie wprowadzono przy tym żadnych danych wrażliwych pacjenta.
Obecnie w szpitalu nie stosuje się narzędzi Al do diagnozowania ani leczenia pacjentów. Postępowanie diagnostyczne i terapeutyczne odbywa się w oparciu o obowiązujące standardy medyczne. Narzędzia cyfrowe wspierające pracę personelu, w tym wykorzystujące rozwiązania Al, będą wdrażane wraz z procedurami regulującymi zasady nadzoru oraz zakres ich stosowania w ramach realizowanego przez szpital projektu ,,Przyspieszenie procesów transformacji cyfrowej ochrony zdrowia poprzez dalszy rozwój usług cyfrowych w ochronie zdrowia” współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
Odpowiedź Dyrekcji WSD w Bydgoszczy na zapytania przesłane przez Android.com.pl
AI już niedługo może wkroczyć do szpitali. Są jednak pewne ograniczenia
Co kryje się pod cytowanym przez szpital projektem? Z jego zasadami możemy zapoznać się na oficjalnej stronie rządowej. W dość dużym skrócie: określa on kierunek, w którym ma zmierzać cała publiczna ochrona zdrowia.
Chodzi przede wszystkim o odejście od papierowej dokumentacji na rzecz jednolitego, cyfrowego obiegu informacji oraz integrację systemów szpitalnych z centralnymi bazami danych. Dokumentacja – np. karty informacyjne z leczenia szpitalnego od 2023 r. – ma być tworzona, przechowywana i analizowana w formie elektronicznej.
Projekt przewiduje również konkretne inwestycje – zakup sprzętu i usług potrzebnych do wdrożenia rozwiązań opartych na AI, rozwój systemów informatycznych (w tym integrację z nowymi systemami EDM), a także wzmocnienie cyberbezpieczeństwa w szpitalach. Sztuczna inteligencja ma być wsparciem w optymalizacji procesów, organizacji pracy personelu czy tworzeniu dokumentacji.
Dokumenty regulujące projekt jasno podkreślają, że wdrażanie nowych technologii musi odbywać się pod nadzorem i w ramach określonych procedur. Szczególnie gdy chodzi o bezpieczeństwo danych oraz odpowiedzialność za decyzje medyczne. Innymi słowy, AI ma wspierać system, ale nie zastępować lekarza.
Tymczasem część internautów zarzuciła szpitalowi, że AI „pomagało w leczeniu”, co – według placówki – nie miało miejsca.
Przeczytaj też: TOP 5 smartfonów do 1500 zł z 2025 roku. Udane telefony za niewygórowane kwoty
Sytuacja w służbie zdrowia od lat jest dramatyczna. Cyfryzacja może pomóc w zmianach
Wiele negatywnych komentarzy wynikało z obaw, że prywatne dane pacjentki mogły zasilić model AI. Kolejne wątpliwości dotyczyły założenia, że lekarzowi brakuje kompetencji, aby przygotować wypis. Obie wersje nie znajdują póki co potwierdzenia w rzeczywistości.
Przypomnijmy w tym miejscu, że szpital potwierdził autentyczność wpisu, podkreślając, że narzędzie AI zostało użyte jedynie do korekty językowej. Powołał się również na wyżej wspomniany projekt, który wyraźnie dopuszcza automatyzację poszczególnych procesów.
Nie można przy tym ignorować realiów pracy w ochronie zdrowia. Mimo stawek sięgających nawet ponad 100 tys. zł miesięcznie lekarze niechętnie podejmują się pracy w oddziałach ratunkowych. Problemem nie są wyłącznie pieniądze, lecz warunki – przede wszystkim ogromne obciążenie psychiczne i fizyczne.
Jak wskazuje Naczelna Izba Lekarska, na 144 wolne miejsca specjalizacyjne z medycyny ratunkowej zgłosiło się zaledwie 22 lekarzy. Tymczasem przez ok. 250 SOR-ów w Polsce przewija się rocznie ponad 4 mln pacjentów. Na jeden oddział trafia więc nierzadko ponad 100 osób dziennie, a specjalistów wciąż brakuje.
Ignorancją byłoby więc uznanie użycia narzędzia AI do korekty językowej za przejaw „lenistwa” czy braku kompetencji. To raczej szerszy obraz systemu, który działa na granicy wydolności i coraz częściej sięga po technologie mające odciążyć personel w najprostszych zadaniach.
AI w medycynie to zmiana, do której musimy się stopniowo przyzwyczaić
Dyskusja na ten temat nie trwa oczywiście od wczoraj, choć dopiero teraz zaczyna przebijać się do szerszej świadomości. Jeszcze kilka miesięcy temu ta kwestia była poruszana głównie w analizach branżowych.
Przykładem jest badanie „Wykorzystanie narzędzi AI w placówkach medycznych”, przeprowadzone jesienią 2025 r. na zlecenie Docplanner (w Polsce ZnanyLekarz). Wynika z niego, że choć AI wciąż pozostaje na wczesnym etapie wdrożeń, to zmiany nadchodzą i wygląda na to, że są nieuchronne.
Choć na wdrożenie AI zdecydowało się jedynie 9% placówek, to 40% deklaruje, że w najbliższym czasie chce sprawdzić jej możliwości. Zaledwie niewielki odsetek (8%) wyklucza taki scenariusz całkowicie.
Jeśli technologia już zostaje wdrożona, pełni raczej rolę pomocniczą. Najczęściej wspiera lekarzy w tworzeniu dokumentacji medycznej, zbiera wstępny wywiad z pacjentem przed wizytą albo automatyzuje procesy administracyjne, takie jak umawianie i potwierdzanie terminów. Rzadziej wykorzystywana jest w samej diagnostyce.
Najważniejsze wnioski z badania nie dotyczą jednak samej technologii, lecz reakcji ludzi. Ponad 90% lekarzy i specjalistów korzystających z AI ocenia jej wpływ na pracę pozytywnie, bo ta odciąża ich z obowiązków administracyjnych i pozwala poprawić jakość dokumentacji. Dzięki temu mogą przeznaczyć więcej czasu dla pacjenta, choć nie zawsze jest to widoczne na pierwszy rzut oka.
Przypadek wpisu z SOR-u nie jest więc odosobnionym incydentem, a raczej elementem większej zmiany. Pacjentom pozostaje jednak stopniowo się do niej przyzwyczajać, bo obecnie nie ma żadnych przesłanek przemawiających za jej cofnięciem.
Źródło: Facebook, gov.pl, oprac. własne. Zdjęcie otwierające: PixieMe, FotoDax / Adobe Stock / montaż własny
Część odnośników to linki afiliacyjne lub linki do ofert naszych partnerów. Po kliknięciu możesz zapoznać się z ceną i dostępnością wybranego przez nas produktu – nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz niezależność zespołu redakcyjnego.